Niezłomny świadek prawdy
Wspomnienia lub uroczystości ku czci świętych zwykle związane są z datą ich śmierci, określanej jako „narodziny dla Nieba”. Inaczej jest w przypadku św. Jana Chrzciciela. Choć obchodzimy wspomnienie jego męczeństwa, to jednak 24 czerwca wspominamy jego narodzenie – i jest to uroczystość, a więc dzień, który w kalendarzu liturgicznym ma najwyższą rangę. Nie jest to przypadek. Wszak nie obchodzimy urodzin żadnego innego spośród świętych: wspominamy tylko narodzenie Chrystusa, Maryi i właśnie Jana Chrzciciela. To ostatnie ma swoją głęboką, symboliczną wymowę.
Gdy zestawiamy okoliczności narodzenia Jana i Chrystusa, dostrzegamy pewne różnice. Jan rodzi się z kobiety będącej w podeszłym wieku – a Chrystus z młodziutkiej Dziewicy. Zapowiedź narodzenia Jana spotyka się z niedowierzaniem – Zachariasz, ojciec Jana, nie wierzy słowom anioła i staje się niemy. Gdy ten sam anioł oznajmił Maryi, że zostanie Matką Syna Bożego, ona posłusznie i z wiarą przyjęła jego słowa.
Święty Jan Chrzciciel wydaje się stanowić granicę między czasem Starego i Nowego Przymierza. Można powiedzieć, że łączy w sobie dwa światy: czas oczekiwania na Zbawiciela, czas proroctw i tajemnicy spełniania Bożych planów oraz czas Królestwa Bożego, które rozpoczyna się na ziemi wraz z przyjściem Chrystusa. Jan był poprzednikiem; był głosem, który zapowiada spełnienie Bożych obietnic, był tym, który swoim wołaniem otworzył oczy i nakłonił serca Izraelitów ku sprawom Bożym.
W swoim głoszeniu Bożej prawdy Jan był bezkompromisowy. Nie uląkł się szyderstw ludzkich ani gniewu królów. Zapłacił za to życiem. Nie był jak trzcina kołysząca się na wietrze. Jest przeciwieństwem ludzi bez własnych przekonań, obracających się niczym bezmyślne chorągiewki z każdą zmianą sytuacji i koniunktury. Ludzi gotowych wyprzeć się własnych poglądów i przekonań dla doraźnych korzyści.
Postawa św. Jana Chrzciciela wzywa nas do odważnego dawania świadectwa. Nie musi to być świadectwo krwi. „O Bogu winno się świadczyć słowem i czynem wszędzie, w każdym środowisku: w rodzinie, w zakładach pracy, w urzędach, szkołach, biurach; w miejscach, gdzie człowiek się trudzi i gdzie odpoczywa. Winniśmy wyznawać Boga przez gorliwe uczestniczenie w życiu Kościoła, przez troskę o słabych i cierpiących, a także przez podejmowanie odpowiedzialności za sprawy publiczne, w duchu troski o przyszłość narodu budowaną na prawdzie Ewangelii” – mówił Jan Paweł II w 1997 roku w Gorzowie Wielkopolskim. A zatem, ciesząc się z narodzenia św. Jana Chrzciciela, starajmy się kształtować naszą postawę chrześcijańską na wzór tego niezłomnego świadka wierności prawdzie i Bożym przykazaniom.
ks. Andrzej Adamski
