Neonaziści agitują w internecie

Neonaziści coraz częściej do agitacji wykorzystują internet. Jak informuje
pozarządowa organizacja Ochrona Młodzieży w Internecie, w zeszłym roku liczba
tego typu stron była rekordowa.

W trakcie konferencji prasowej przedstawiciele organizacji Ochrona Młodzieży w
Internecie wspólnie z rządową agencją edukacji obywatelskiej przybliżyli dane, z
których wynika, że niemieccy neonaziści coraz częściej i coraz skuteczniej
stosują nowoczesne elektroniczne środki propagandowe, aby dotrzeć do jak
największej liczby młodych ludzi, a nawet dzieci. W roku 2009 zanotowano aż 1872
przypadki tego typu witryn. Propagandziści starają się dotrzeć do jak
najmłodszych odbiorców. I tak w ostatnich tygodniach w internecie umieścili
ofertę zatytułowaną "Opowiadania na dobranoc w wykonaniu Angeli Merkel". Miały
to być płyty CD z bajkami dla dzieci.

Część rodziców skusiła się na zakup dobranocek, tym bardziej że miała je
jakoby czytać sama Angela Merkel. Niestety, zamiast bajki na dobranoc dla dzieci
były tam materiały propagandowe… także dla dzieci i młodzieży, w postaci bajek
i pieśni gloryfikujących Hitlera albo twierdzących, że holokaust to kłamstwo,
lub wprost nawołujących do likwidacji Żydów. Neonaziści są też aktywni na
portalach społecznościowych typu Facebook, Twister czy YouTube.

Urząd Ochrony Konstytucji ostrzega, że w ostatnich miesiącach neonaziści
znacznie zintensyfikowali swoją działalność. Na pierwszy rzut oka zwykły
odbiorca bardzo często nie może się nawet zorientować, że ma do czynienia z
treściami nazistowskimi. Członkowie Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD)
w trakcie lokalnych kampanii wyborczych agitują na podwórkach, przed szkołami, w
klubach młodzieżowych, dyskotekach.

Partie neonazistowskie w zasadzie cieszą się dość dużym (choć cichym)
poparciem społecznym. Co dziewiąty Niemiec przyznaje, że poważnie zastanawia się
nad oddaniem swojego głosu na neonazistów. Wśród młodych ludzi w wieku 18-29 lat
z podstawowym wykształceniem odsetek ten wynosi aż 25 procent. Politycy
niemieccy od wielu lat otwarcie deklarują swoje negatywne opinie na temat
propagandy neonazistowskiej, ale do tej pory nikt nie jest w stanie ani jej
zakazać, ani tym bardziej doprowadzić do delegalizacji NPD.

Według raportu Urzędu Ochrony Konstytucji, w latach 2005-2008 liczba członków
tej partii wzrosła z siedmiu do czternastu tysięcy.
Zdelegalizować NPD próbowano w 2003 roku, bez powodzenia. Trybunał Konstytucyjny
odrzucił wtedy możliwość wykorzystania dowodów zebranych przez agentów w
nielegalnych operacjach. NPD nie ukrywa, że jej zamiarem jest zdobywanie coraz
większego poparcia, najpierw w gminach, później w landtagach, a na końcu w
Bundestagu.

Waldemar Maszewski, Hamburg

drukuj