Nasza inicjatywa nie jest akcją polityczną
Z prof. Włodzimierzem Klonowskim, fizykiem, prezesem Stowarzyszenia "Polska
jest najważniejsza", rozmawia Paulina Jarosińska
Jaka jest geneza Stowarzyszenia "Polska jest najważniejsza"?
– W kwietniu br. powstał Warszawski Społeczny Komitet Poparcia Jarosława
Kaczyńskiego w Wyborach na Prezydenta RP. Podobne komitety powstały także w
innych regionach Polski. Warszawski komitet skupił ponad 150 osób – historyków,
prawników, naukowców, artystów, a kontaktami z komitetami społecznymi zajmowała
się pani poseł Elżbieta Jakubiak. Już wówczas organizowaliśmy inicjatywy
społeczne, jak np. akcję "Fala pomocy" dla powodzian, a dokładniej pomoc dla
dotkniętej przez powódź szkoły muzycznej dla dzieci niewidomych i niedowidzących
w Krakowie. Jednak z powodów formalnych nie udało się tej inicjatywy w pełni
zrealizować przed wyborami. Po wyborach prezydenckich postanowiliśmy kontynuować
naszą działalność społeczną, której jednym z celów jest godne upamiętnienie
ofiar katastrofy smoleńskiej. Wywodząca się z komitetu grupa inicjatywna licząca
około 20 osób spotykała się kilkakrotnie w okresie lipiec – wrzesień 2010 roku.
Gościny udzieliła nam pani poseł Elżbieta Jakubiak w swoim biurze poselskim.
Postanowiliśmy kontynuować naszą działalność już w formie stowarzyszenia. Po
dyskusjach została wybrana nazwa Stowarzyszenia "Polska jest najważniejsza" –
jako kojarząca się wszystkim z kandydaturą prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Statut stowarzyszenia został napisany przez prawnika specjalistę, pana sędziego
Wiesława Johanna. Spotkanie założycielskie stowarzyszenia, na którym obecnych
było ponad 50 osób, odbyło się w półrocze katastrofy smoleńskiej – 10
października 2010 roku. Zatwierdzono statut stowarzyszenia i wybrano komitet
założycielski oraz zarząd i komisję rewizyjną. Na pierwszym zebraniu zarządu
zaraz po zebraniu założycielskim zostałem wybrany na przewodniczącego.
Wiceprzewodniczącym został pan Andrzej Dittwald, sekretarzem – znana
dziennikarka i publicystka pani Teresa Bochwic, a przewodniczącym komisji
rewizyjnej – historyk profesor Andrzej Wroński. Dokumenty były gotowe do
rejestracji już po niecałym tygodniu i zostały przekazane panu sędziemu
Johannowi. Okazało się, że konieczne jest notarialne poświadczenie podpisów
wszystkich członków zarządu, a potem zostałem poinformowany, że KRS wymaga
niewielkich zmian w statucie, np. stwierdzenia explicite, że kadencja władz
stowarzyszenia trwa 3 lata. Nie było żadnych zastrzeżeń co do nazwy
Stowarzyszenia "Polska jest najważniejsza". W momencie, gdy mieliśmy już gotowe
dokumenty ze wszystkimi poprawkami, "wybuchła" sprawa powołania stowarzyszenia o
tej samej nazwie przez panią poseł Joannę Kluzik-Rostkowską. Pani poseł Jakubiak
w którymś z wywiadów stwierdziła, że wiedziała o tym, że stowarzyszenie o nazwie
"Polska jest najważniejsza" już istnieje. W tej chwili w Krajowym Rejestrze
Sądowym są zatem wnioski o rejestrację dwóch stowarzyszeń o tej samej nazwie.
Państwa cele siłą rzeczy muszą się różnić od celów pani poseł
Kluzik-Rostkowskiej, ponieważ pierwsze Stowarzyszenie "Polska jest
najważniejsza" nie jest bytem politycznym, ale inicjatywą społeczną, natomiast
akcja byłych członków PiS jest działaniem stricte politycznym.
– Oczywiste jest to, że nasze cele są różne. Nasza inicjatywa wyrosła z ruchu
poparcia Jarosława Kaczyńskiego i nadal popieramy pana prezesa, jak stwierdza
nasze oświadczenie upublicznione na salon24.pl przez panią Teresę Bochwic,
sekretarza zarządu. Jesteśmy stowarzyszeniem, którego działalność ma charakter
społeczny. W naszych szeregach nie ma polityków. Nasze stowarzyszenie nie jest
"przybudówką" Prawa i Sprawiedliwości ani żadnej innej organizacji politycznej.
Nasze cele są jasno sformułowane w statucie stowarzyszenia. Są nimi udział w
życiu publicznym zgodnie z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego
oraz kultywowanie postaw patriotycznych wśród obywateli. Ponadto naszym celem
jest szeroka działalność społeczna, edukacyjna i kulturalna zmierzająca do
zachowania w pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, w szczególności inspirowanie
i wspieranie inicjatywy wzniesienia w Warszawie pomnika dla uczczenia prezydenta
Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego oraz pozostałych ofiar katastrofy. To jest
jednym ze sposobów realizacji celów stowarzyszenia, a nie celem samym w sobie. W
pełni popieramy ideę Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Tragedii
Narodowej pod Smoleńskiem.
Czy można mówić – według Pana – w pewnym sensie o przywłaszczeniu przez grupę
rozłamowców z PiS nazwy "Polska jest najważniejsza" i upolitycznieniu jej? Czy
po prostu może być tak, że uznali oni siebie za naturalnych kontynuatorów linii
programowej zaproponowanej w kampanii prezydenckiej?
– Ponieważ celem stowarzyszenia pani poseł Kluzik-Rostkowskiej jest działalność
polityczna, a w przyszłości założenie partii, to w pewnym sensie można mówić o
przywłaszczeniu przez polityków społecznej inicjatywy powołania stowarzyszenia.
Nasza inicjatywa, choć wyrosła i nadal będąca formą poparcia Jarosława
Kaczyńskiego, nie jest akcją polityczną. Naszym celem jest szeroko pojęta
działalność społeczna, w szczególności kultywowanie postaw patriotycznych w
naszym kraju.
W wielu mediach nie usłyszymy jednak Państwa głosu, ponieważ żyją one teraz
wirtualną partią "Polska jest najważniejsza" pani poseł Kluzik-Rostkowskiej, a
wcześniej żyły jej pomysłem powołania stowarzyszenia o tej nazwie.
– Nie będziemy mieli zapewne wsparcia ze strony tych mediów, które obecnie
nagłaśniają działania pani poseł Kluzik-Rostkowskiej, ale przecież są także
niezależne media, jak właśnie "Nasz Dziennik". Ufamy, że będziemy mogli
spokojnie prowadzić naszą działalność.
Dziękuję za rozmowę.
