NaProTECHNOLOGY: życie jest święte

Dzień Świętości Życia zachęca do refleksji nad znaczeniem życia
każdego z nas, nad jego jakością, sposobem troski o nie, a także nad stosunkiem,
jaki ma do niego współczesny człowiek uzbrojony w zdobycze cywilizacji
pozwalające mu prawie „zapanować” nad życiem i śmiercią. Szczególnego wymiaru
nabiera ta refleksja w kontekście szerokiej dyskusji publicznej dotyczącej
problemów zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro) i nowego spojrzenia na
medycynę prokreacji, jakim jest NaProTECHNOLOGY – w wersji spolszczonej:
naprotechnologia. Jako instruktor The Creighton Model FertilityCare System
(narzędzia używanego przez NaProTECHNOLOGY) praktykujący w Polsce od ponad roku
wraz z 20-osobową grupą koleżanek i kolegów pragnę podzielić się refleksją
dotyczącą tej dziedziny medycyny.

Tylko wówczas, gdy medycyna działa w obrębie nauczania Kościoła, zgodnie z
etyką, szanuje życie i godność osoby przynosi rozwiązania służące człowiekowi.
Przed małżonkami mającymi problem z poczęciem dziecka NaProTECHNOLOGY otwiera
perspektywy poczęcia, znalezienia przyczyny niepłodności i podjęcia leczenia w
zgodzie z sumieniem, nie naruszając zasad moralnych w dziedzinie przekazywania
życia. Poczęcie dziecka zarezerwowane jest tylko dla małżonków w intymnym akcie
zachowującym godność, otwartym na życie. Poprzez takie podejście NaProTECHNOLOGY
szanuje samych małżonków, jak i też dziecko, które może się począć w miłosnym
akcie rodziców. Szacunek dla człowieka to podstawa NaProTECHNOLOGY. Kościół
zawsze wspiera inicjatywy respektujące godność człowieka. W encyklice „Humanae
vitae” papież Paweł VI wręcz apeluje do ludzi nauki o podejmowanie działań
badawczych i rozwijanie procedur medycznych respektujących życie i godność
człowieka w każdej sytuacji. Profesor Thomas Hilgers, twórca NaProTECHNOLOGY,
amerykański ginekolog położnik zafascynowany przesłaniem tej encykliki, które
dotarło do niego na 4. roku studiów medycznych, jest jednym z naukowców,
praktykujących lekarzy, który ponad 30 lat temu odpowiedział na to
wezwanie.
Swoją działalność jako badacza i jednocześnie praktyka skierował na
rozwijanie NaProTECHNOLOGY – Technologii Naturalnej Prokreacji – stanowiącej
dziś katolicką odpowiedź na główny nurt praktyk, procedur i paradygmatów
współczesnej medycyny reprodukcyjnej. W tym celu w latach 80. XX stulecia prof.
Hilgers założył Instytut Naukowy im. Papieża Pawła VI w Omaha. Od 1985 roku jest
on członkiem Papieskiej Akademii Życia, został zaproszony do niej przez Jana
Pawła II. Wcześniej na Uniwersytecie Medycznym Creightona w Omaha (Nebraska,
USA) opracował The Creighton Model FertilityCare System – popularną w Ameryce
metodę rozpoznawania płodności, która stanowi podstawę
NaProTECHNOLOGY.
Rozwojem, edukacją i badaniami naukowymi w zakresie
NaProTECHNOLOGY zajmują się również powstała w 1981 roku The American Academy of
FertilityCare Professionals z siedzibą w St. Louis oraz założony w roku 2000
International Institute of Restorative Reproductive Medicine z siedzibą w
Londynie.
NaProTECHNOLOGY obejmuje klasyczne leczenie (zachowawcze i
chirurgiczne) oparte na osiągnięciach współczesnej medycyny, stale rozwijane
przez Instytut im. Papieża Pawła VI oraz wymienione wyżej instytucje. Zazwyczaj
NaProTECHNOLOGY bywa kojarzona wyłącznie z problematyką niepłodności. Natomiast
ta dziedzina nauki stanowi skuteczne, szerokie i wielowymiarowe podejście
stosowane również w przypadkach nawykowych poronień, zaburzeń cyklu
miesiączkowego, zespołu napięcia przedmiesiączkowego, depresji poporodowych,
nawracających torbieli jajnikowych, nieprawidłowych krwawień i wielu innych
schorzeń i zaburzeń.

Okiem instruktora

Procedura leczenia według standardów NaProTECHNOLOGY zakłada współpracę
pacjentów z certyfikowanym instruktorem The Creighton Model FertilityCare System
oraz lekarzem naprotechnologiem. Wymaga się ośmiu spotkań z instruktorem w ciągu
roku: najpierw 4 spotkań co 2 tygodnie, następne 4 spotkań co 2-3 miesiące,
później – w razie potrzeby – jednej konsultacji na rok. Już na podstawie
prowadzonych kart obserwacji cyklu instruktor może zauważyć pewne
nieprawidłowości wskazujące np. na zaburzenia hormonalne lub rozwijające się w
obrębie narządu rodnego stany zapalne, które mogą prowadzić do obniżonej
płodności lub zwiększonego ryzyka poronienia samoistnego. Z moich doświadczeń
wynika, że czasem już na tym etapie można dostrzec problemy przeoczone we
wcześniejszym postępowaniu medycznym. Pary zgłaszające się po pomoc mają zwykle
za sobą trwające czasami wiele lat próby leczenia, nierzadko korzystały także z
nieudanych prób inseminacji czy zapłodnienia pozaustrojowego. Większość z nich
nie ma postawionej żadnej diagnozy – nie wiedzą, co jest przyczyną ich
problemów. Zdarza się, że obserwacja kilku cykli pozwala zorientować się, gdzie
należy szukać istniejących zaburzeń. Charakterystyczny obraz cyklu towarzyszy
np. zaburzeniom hormonalnym, endometriozie, zespołowi policystycznych jajników,
zaburzeniom owulacji; czasem problemem są nieprawidłowości układu
immunologicznego. Prowadzenie obserwacji pod nadzorem instruktora trwa około
trzech miesięcy. Następnie małżeństwo trafia do lekarza, który prowadzi
diagnostykę, co w praktyce także zajmuje ok. 3 miesięcy, oraz podejmuje leczenie
zachowawcze lub chirurgiczne.

Doświadczenia pacjentów

Bardzo istotną zaletą całego postępowania – niezależnie od przyczyny, dla
której ma być zastosowana NaProTECHNOLOGY, jest zaangażowanie pary małżeńskiej w
proces diagnostyczny i leczniczy. Umożliwia ono śledzenie zjawisk zachodzących w
wielu kolejnych cyklach miesięcznych kobiety, co pomaga najpierw w zaplanowaniu
właściwego czasu na wykonywanie dodatkowych badań, a następnie precyzyjne
zlecenie leczenia i monitorowanie jego wyników. Dodatkowo, jak wynika z relacji
pacjentów, po doświadczeniach związanych z technikami sztucznego wspomagania
rozrodu często pierwszy raz czują się oni potraktowani podmiotowo i z
szacunkiem. Osoby po przejściu tych procedur nierzadko skarżą się na
traumatyczne doświadczenie upokorzenia związanego z sytuacją, w której żona
czeka na fotelu ginekologicznym, aż mąż w sąsiednim pokoju za pomocą masturbacji
z użyciem pornografii pobierze nasienie, które następnie lekarz umieści w jej
macicy. Trudno się dziwić, że te przeżycia są przyczyną wyrzutów sumienia,
niepewności, a także pytań o przyszłość ich dzieci niszczonych lub zamrażanych w
fazie embrionalnego rozwoju. Pary te przeżywają dylematy moralne, gdyż głęboko
pragnąc dziecka, nie znajdują innych niż in vitro możliwości ich zrealizowania.
NaProTECHNOLOGY otwiera dla nich nową szansę na pozostanie w zgodzie ze sobą,
własnym sumieniem i na zachowanie godnych człowieka relacji ze współmałżonkiem.
Zgłaszające się małżeństwa niekiedy przeżywają bardzo silne napięcia we
wzajemnych relacjach – instruktor w pracy z parą podejmuje także te kwestie,
gdyż rodzicielstwo i trudności z nim związane nie ograniczają się tylko i
wyłącznie do obrębu problemów dotyczących fizjologii. Nierzadko dla par
małżeńskich korzystających z naszej pomocy bywa to poruszającym odkryciem,
szczególnie w sytuacjach, gdy do tej pory uczestniczyli w „procedurach
medycznych” polegających na próbach uzyskania poczęcia w wyniku in vitro czy
sztucznej inseminacji. Przy obserwacji trendów dominujących w tzw. „nowoczesnej
medycynie reprodukcyjnej”, zadziwia samo podejście do problemu płodności.
Najpierw promuje się różne metody antykoncepcji i niszczenia poczętego życia
ludzkiego, a gdy jakimś trafem pocznie się dziecko, staje się ono problemem. W
poszukiwaniu rozwiązania „problemu” niechcianej ciąży proponuje się aborcję.
Każda z tych dróg często bywa przyczyną niepłodności. Natomiast gdy para boryka
się z niepłodnością, kieruje się ją na in vitro czy sztuczną inseminację. Tam
naturalne procesy przekazywania życia zastępuje się metodami
hodowlano-reprodukcyjnymi wykorzystywanymi de facto w zootechnice. To zjawisko
świadczy o głębokim rozbiciu wewnętrznym medycyny, która staje się coraz
bardziej dyscypliną o charakterze utylitarystycznym, pozbawioną odniesień i
granic etycznych.
Cechą wyróżniającą NaProTECHNOLOGY jest postrzeganie
niepłodności jako objawu istniejących zaburzeń, a nie jako choroby samej w
sobie; stąd ukierunkowanie na dobrą diagnostykę i skuteczne leczenie. Oba te
elementy powinny być fundamentem pracy każdego lekarza. Okazuje się jednak, że
od roku 1978, kiedy urodziło się pierwsze dziecko z probówki, główny nurt w
postępowaniu medycznym w przypadku niepłodności odchodzi coraz dalej od
diagnostyki i leczenia. Aby nie marnować „czasu reprodukcyjnego kobiety”, nie
podejmuje się długofalowych działań diagnostyczno-leczniczych, ale jak
najwcześniej proponuje się „najskuteczniejszą metodę” postępowania, czyli in
vitro, traktując je jako sposób „leczenia” niepłodności. Warto zauważyć, że
niczego w ten sposób się nie leczy, gdyż problem niepłodności pozostaje.
Paradoksem jest to, że porównanie osiągnięć in vitro ze skutkami stosowania
klasycznych metod chirurgicznych (zarzuconych przez „nowoczesne” podejście)
wskazuje na znacznie wyższą skuteczność tych ostatnich w uzyskiwaniu poczęć.
Dlatego też NaProTECHNOLOGY sięga do sprawdzonych metod leczenia, a równocześnie
rozwija je, wykorzystując także zdobycze współczesnej techniki.

Wiara i rozum = skuteczność

Na podstawie badań Instytutu Papieża Pawła VI z roku 2004 opublikowanych w
„The Medical & Surgical Practice of NaProTECHNOLOGY” Thomas W. Hilgers 2004
oraz irlandzkich badań opublikowanych w „Journal of the American Board of Family
Medicine” we wrześniu 2008 r. wynika, że uzyskano następujące skumulowane
wskaźniki ciąż po leczeniu z powodu niepłodności: do 12 miesięcy leczenia –
uzyskano 44 proc. ciąż, do 24 miesięcy – 62 proc. ciąż, w 48 miesięcy od
rozpoczęcia leczenia – 71 procent. Jeśli przyczyną niepłodności był brak
owulacji, uzyskano 81,8 proc. poczęć, jeżeli zespół policystycznych jajników –
62,5 proc., przy endometriozie – 56,7 proc., przy niedrożności jajowodów 38,4
procent. Dla in vitro analogicznie wyniki z lat 1986-2001 wynoszą od 21 do 27
proc. ciąż.
Na świecie jest około 400 lekarzy przeszkolonych w zakresie
NaProTECHNOLOGY, większość z nich pracuje w krajach anglojęzycznych: USA,
Australii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, ale również na Tajwanie. W Europie
kontynentalnej NaProTECHNOLOGY dopiero zaczyna się rozwijać, pojedynczy lekarze
z Francji, Szwajcarii, Niemiec i Holandii ukończyli szkolenie. W Polsce
aktualnie jest 11 przygotowanych lekarzy i ponad 20 instruktorów kończących
1,5-roczne szkolenie.
NaProTECHNOLOGY stanowi pewien fenomen dowodzący tego,
że połączenie wiary i rozumu, porządku etycznego z porządkiem naukowym,
osadzenie wiedzy w kontekście granic moralnych, może wyznaczać kierunek
przyszłości nauki umożliwiający człowiekowi harmonijny rozwój, zachowanie
zdrowia i własnej godności. Okazuje się, że poważne podjęcie wskazań etycznych
Kościoła zaowocowało powstaniem wysoce skutecznych procedur leczenia
niepłodności. Pozostaje mieć nadzieję, że Polska stanie się kolejnym krajem, w
którym NaProTECHNOLOGY znajdzie podatny grunt rozwoju i będzie stanowić szansę
na poczęcie dziecka dla coraz większej liczby małżeństw cierpiących z powodu
niepłodności.
NaProTECHNOLOGY zakłada też zupełnie odmienne podejście
filozoficzne do kwestii posiadania dziecka i leczenia pacjentów w przypadku
niepłodności. Dziecko jest darem, a nie produktem zamówienia uzyskiwanym w
poniżających technikach in vitro czy sztucznej inseminacji. Jak stwierdza
instrukcja „Donum Vitae”: „Prawdziwe i właściwe prawo do dziecka sprzeciwiałoby
się jego godności i naturze. Dziecko nie jest jakąś rzeczą, która należałaby się
małżonkom i nie może być uważane za przedmiot posiadania. Jest raczej darem, i
to 'największym’, najbardziej darmowym małżeństwa, żywym świadectwem wzajemnego
oddania się jego rodziców”.
W całym postępowaniu diagnostyczno-leczniczym
NaProTECHNOLOGY respektuje granice etyczne godności mężczyzny, kobiety i
dziecka. Dlatego też np. specyfika badania nasienia, szanując godność aktu
małżeńskiego, nie zakłada pobrania nasienia poprzez masturbację. Nasienie
pobiera się w normalnym akcie małżeńskim przy użyciu seminal collection device –
zbiorniczka umożliwiającego takie pobranie. Wyklucza się zupełnie sztuczną
inseminację czy techniki zapłodnienia pozaustrojowego. Celem leczenia jest
uzyskanie poczęcia drogą naturalną, czego oczekujemy przez około rok. Jeżeli nie
uzyskamy poczęcia, doradza się adopcję. Z badań ośrodka w Gallway w Irlandii
wynika, że większość par, u których nie uzyskano poczęcia, decyduje się na to
rozwiązanie i podejmuje działania w tym kierunku. Co istotne, także od strony
psychologicznej efektem procedury naprotechnologicznej jest sytuacja, w której
zdiagnozowano problem, przyczynę niepłodności, a małżonkowie mają świadomość, że
zrobili bardzo wiele. Nie pragną dziecka za wszelką cenę. Taka postawa jest
istotnym czynnikiem, który decyduje o tym, że są otwarci na przyjęcie dziecka
adopcyjnego, pragną dla niego dobra, nie myśląc wyłącznie o zaspokojeniu swoich
potrzeb macierzyństwa i ojcostwa.

Beata Helizanowicz

Autorka jest psychologiem, instruktorem The Creighton Model FertilityCare
System – NaProTECHNOLOGY – edukatorem systemowej profilaktyki, wykładowcą
Wyższego Seminarium Misyjnego Księży Sercanów, biegłą Sądu Metropolitalnego w
Krakowie, psychologiem w Specjalistycznej Archidiecezjalnej Poradni Rodzinnej w
Krakowie; pełni funkcję wiceprezesa Zarządu Fundacji Homo Homini im. Karola de
Foucauld w Krakowie; dyrektora Centrum Szkoleniowego Fundacji. Od 25 lat jest
mężatką i matką 4 dzieci.

 

————————-

 

„Wysokim uznaniem darzymy tych lekarzy i członków służby zdrowia, którzy
w pełnieniu swojego zawodu ponad wszelką ludzką korzyść przenoszą to, czego
wymaga od nich szczególny wzgląd na chrześcijańskie powołanie. Niech
niezachwianie trwają w zamiarze popierania zawsze tych rozwiązań, które zgadzają
się z wiarą i prawym rozumem oraz niech starają się dla tych rozwiązań zjednać
uznanie i szacunek ze strony własnego środowiska. Niech ponadto uważają za swój
zawodowy obowiązek zdobywanie w tej trudnej dziedzinie niezbędnej wiedzy, aby
małżonkom zasięgającym opinii, mogli służyć należytymi radami i wskazywać
właściwą drogę, czego słusznie i sprawiedliwie się od nich
wymaga”.
(Humanae vitae, 27)

drukuj