Nakaz relatywizacji

W brytyjskiej Izbie Lordów trwa debata nad ustawą obligującą szkoły
katolickie do umieszczania w programach edukacyjnych zajęć, które dostarczą
„nieosądzającą” informację na temat aborcji oraz środków antykoncepcyjnych. W
ramach nowego programu uczniowie będą zmuszeni usłyszeć, że fakt, iż zabijanie
dzieci poczętych jest złem, to tylko jedna z wielu opinii. Jak podkreślają
biskupi oraz przedstawiciele organizacji katolickich, nowe przepisy w skrajny
sposób naruszają wolność szkół i rodziców do wychowywania potomstwa w zgodzie z
własnymi przekonaniami.

Projekt nowej ustawy o edukacji seksualnej i związkach (SRE), zakłada w
pierwszym rzędzie objęcie takimi zajęciami dzieci już w wieku pięciu lat.
Ponadto rodzice nie będą mogli wycofać swoich pociech z uczęszczania na takie
zajęcia w momencie, kiedy skończą one 15 lat. Zmienione przepisy w brutalny
sposób narzucają także katolickim szkołom światopogląd całkowicie im obcy. Jeden
ze zwolenników ustawy Edward Balls, brytyjski minister ds. dzieci, szkół i
rodzin, podkreśla, że po wejściu w życie SRE katolickie szkoły będą musiały
nauczać, iż są różne opinie na temat homoseksualizmu. – Nie będą mogły uczyć
homofobii. Będą musiały także wyjaśniać, czym są związki partnerskie. One muszą
dostarczać wyważoną opinię na temat aborcji. Muszą przedstawić wszystkie strony
tego sporu. Muszą także wskazać, jak uzyskać dostęp do aborcji, tak samo jak
mówić prawdę na temat antykoncepcji – przedstawiał swoje rewolucyjne pomysły
Balls.
Przedstawiciel Izby Lordów David Alton zauważa, że nowa ustawa
odbierze szkołom i rodzicom możliwość decydowania o tym, czy edukacja seksualna
będzie włączona do programów nauczania. Jego zdaniem, absurdem jest także
odebranie rodzicom możliwości wycofania swoich 15-letnich dzieci z tych zajęć. –
Ustawa ta odzwierciedla skrajne przywłaszczenie sobie władzy przez
scentralizowany rząd, umożliwiając mu narzucanie sposobu przedstawiania pewnych
problemów, wobec których wielu rodziców ma silne moralne i religijne obiekcje.
Ponadto na dalszym etapie może zniszczyć wpływ rodziców na tych płaszczyznach,
na których są oni lepiej przygotowani do przekazania wiedzy niż jakakolwiek
szkoła
– stwierdził Alton. – Muszę także wspomnieć o tym, jak wiele niepokoju
rodzi ta sprawa i to nie tylko wśród katolików, ale także wśród żydów,
muzułmanów czy anglikanów, którzy jednoznacznie uważają aborcję za zło i
podkreślają, że jest to odebranie niewinnego życia – dodał. Jak podkreślił,
sprawa nie jest tak prosta, jak próbują to przedstawiać niektórzy
parlamentarzyści, i jednocześnie zaapelował do rządu, aby zdał sobie sprawę,
jakie mogą być następstwa nowej ustawy. – Tak fundamentalny atak na charakter i
etos szkół wywoła kryzys sumienia zarówno wśród rodziców, jak i nauczycieli –
podsumował Alton.
„Catholic Herald” donosi, że przeprowadzone przez rząd
badania wykazały, że aż 68 proc. rodziców nie chce wprowadzenia takiej edukacji
seksualnej w szkołach, a 79 proc. z nich nie wyraża zgody na to, aby ustawa
godziła w ich prawo do zabrania swoich dzieci z tego typu zajęć. Jak podkreślają
katoliccy parlamentarzyści, autorzy zmian zwyczajnie ignorują te badania i w
arogancki sposób wprowadzają w życie swoją ideologię. Także hierarchowie
Kościoła katolickiego sprzeciwiają się takiemu dyktatowi. Biskup Nottingham
Malcolm McMahon podkreśla, że zarzuty mówiące o tym, iż w katolickich szkołach
„naucza się homofobii”, są całkowicie pozbawione jakiegokolwiek rozeznania na
temat tego, czego w rzeczywistości uczą te placówki. – To jest właśnie jeden z
powodów, dla których rodzice decydują się wysyłać swoje dzieci do katolickich
szkół. Wychowanie seksualne w świetle nauczania Kościoła nie prowadzi do
dyskryminacji i nietolerancyjnych zachowań ani nie przekazuje jakiejś
niekompletnej wiedzy na temat życia. W katolicyzmie równość kobiety i mężczyzny
jest uwypuklona, ponieważ wszyscy jesteśmy postrzegani jako dzieci Boże. To zaś
nie zależy od naszej rasy, przynależności etnicznej czy orientacji
seksualnej
– zauważa ks. bp McMahon. Brytyjski Urząd Edukacji (CES) twierdzi,
że nawet po wprowadzeniu nowej ustawy katolickie szkoły będą mogły nadal uczyć o
aborcji i homoseksualizmie zgodnie z magisterium Kościoła, nie potrafi jednak
powiedzieć, dlaczego tym szkołom ma zostać narzucone prezentowanie innych
poglądów w tej materii.

Łukasz Sianożęcki

drukuj