Młodzi wykorzystywani do walki ideologicznej
Mamy do czynienia z próbą wykorzystania młodych ludzi do walki ideologicznej – mowa o manifestacjach tzw. „oburzonych”, które odbyły się w 82 krajach świata. Manifestacje przeciwko biedzie odbywały się pod hasłem „Zjednoczeni dla globalnej zmiany” – jednak obok haseł ekonomicznych pojawiały się także hasła ideologiczne. Doszło o brutalnych starć i wandalizmu.
Do najbardziej brutalnych strać doszło w Rzymie – tam marsz przerodził się w regularną bitwę z policją. Rannych zostało 90 osób. Doszło także do zbezczeszczenia kościoła świętych Marcelina i Piotra przy via Lubicana na Lateranie. Bankomaty są powyrywane ze ścian, popalono samochody. Jak powiedziała obecna z Rzymie Maria Ochman dzisiaj intensywnie pracują służby porządkowe.
Do największych demonstracji w Niemczech – jak powiedział redaktor Waldemar Maszewski – doszło w Berlinie i we Frankfurcie nad Menem.
Do protestów włączyli się związkowi działacze SPD, partii Zielonych i niemiecka lewica wywodząca się z postkomunizmu. Jeden z szefów partii lewicy Klaus Ernst w jednej z wypowiedzi stwierdził, że jest to początek nowego demokratycznego ruchu. Jak przypomina redaktor Waldemar Maszewski, ten sam polityk podobnie jak i inni politycy lewicy nie może się zdobyć na chociażby jedno słowo potępienia dla chociażby jednego dla zbrodniczego systemu komunistycznego NRD.
Protestowano także we Francji m.in. w Paryżu i Lyonie. Powiedział ks. Tadeusz Śmiech oprócz walki o godne życie jest to walka klas popierane przez front lewicowy zmierzająca do wywołania niepokojów i destabilizacji.
Do zamieszek doszło także w Stanach Zjednoczonych.
Marsz Oburzonych odbył się także w Warszawie. Zorganizowali go uczniowie wielokulturowego Liceum im. Jacka Kuronia. Młodzi obok postulatów ekonomicznych głosili także hasła środowisk liberalno-lewicowych domagali się m.in. zalegalizowania zabijania nienarodzonych dzieci i in-vitro. Wykrzykiwano także hasła bezpośrednio uderzające w Kościół katolicki. Takie protesty – jak powiedział socjolog profesor Zdzisław Krasnodębski – wykorzystuje lewica.
Manifestacje zorganizował ruch „oburzonych”, który narodził się przed pięcioma miesiącami w Hiszpanii i ostatnio rozszerzył na inne kraje.
Mecenas Kazimierz Smoliński zapowiedział powołanie instytutu, który miałby się zająć monitorowaniem przypadków naruszania uczuć religijnych i znieważania symboli religijnych. Instytucja miałaby pomagać osobom, które walczą przed sądami o wiarę katolicką. Realizowałby swoją działalność w trzech zakresach. Pierwszy filar miałby na celu przygotowywanie naukowych ekspertyz przez religioznawców, historyków, a także prawników. Drugi element to pomoc osobom poszkodowanym w walce o ich prawa przed sądami. I trzeci – ułatwianie składania pozwów osobom, których obrażono uczucia religijne.
Pomysł ten popiera poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.
Poseł Arkadiusz Mularczyk zapowiedział, że będzie interweniował do prokuratora generalnego i rzecznika praw obywatelskich w sprawie naruszania uczuć religijnych i znieważania symboli religijnych.
RIRM
