Medal dla Rostowskiego

Kto jest odpowiedzialny za ułożenie, a później, do samego końca prac nad nim w Sejmie, zachwalanie budżetu państwa, który już w momencie uchwalenia przez Sejm był niemożliwy do zrealizowania? Kto przekonywał, że w 2012 roku Polska będzie w strefie euro, podczas gdy jest wielce prawdopodobne, że z powodu wzrastającego – także wskutek kryzysu gospodarczego – zadłużenia za trzy lata nie będziemy nawet spełniać kryteriów wejścia do unii walutowej? A kto przed rokiem ogłaszał, że żaden kryzys Polsce nie grozi i jesteśmy zieloną wyspą na oceanie kryzysu? Kto, natomiast, nie potrafił wyjaśnić, dlaczego według unijnej metodologii liczenia deficyt sektora finansów publicznych w Polsce „nagle” poszybował w górę? Odpowiedź jest prosta – najlepszy minister finansów 2009 roku Europejskich Rynków Wschodzących.

To nie pomyłka. Dokonania słusznie utożsamiane z ministrem finansów Jackiem Rostowskim nie przeszkodziły – a może wręcz ułatwiły – przyznanie Rostowskiemu nagrody Finance Minister of the Year 2009 for Emerging Europe fundowanej przez serwis „Emerging Markets”. Jak podaje Ministerstwo Finansów, wyboru dokonali ekonomiści, analitycy, bankierzy i inwestorzy zarówno ze sfery publicznej, jak i prywatnej, a „Emerging Markets”, wydawany przez Euromoney Institutional Investor, Plc., cieszy się wysoką renomą w środowiskach biznesowych. Minister Rostowski nagrodę odebrał w niedzielę w Stambule podczas corocznego spotkania Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Ci, którzy w przyszłości chcieliby zdobyć ten – zaszczytny ponoć – tytuł najlepszego ministra finansów, receptę na sukces już znają. Tak jak minister Rostowski nie trzeba robić nic, a już na pewno wskazane jest, żeby nie wiedzieć, jak rzetelnie ułożyć budżet państwa.


Artur Kowalski
drukuj