Lwów: Janukowycz jest dla nas obcy
Wiktor Janukowycz otrzymał bardzo niskie poparcie w okręgu lwowskim.
Prezydent elekt cieszy się słabym poparciem nie tylko wśród mieszkańców
zachodniej Ukrainy, ale i we władzach lokalnych, które nie spodziewają się po
jego rządach wiele dobrego.
Mykoła Horyń, deputowany Rady Obwodu Lwowskiego z ramienia Ruchu Ludowego
Ukrainy, powiedział „Gazecie Lwowskiej”, że nie wierzy w to, aby Janukowycz
zrobił coś dobrego dla Ukrainy i Lwowszczyzny. Obawia się, że prezydent elekt
zrealizuje to, co już zapowiedział, czyli doprowadzi do bliższego sojuszu
Ukrainy z Rosją, Białorusią i Kazachstanem. Horyń nie wierzy w to, iż Janukowycz
wyprowadzi kraj z kryzysu gospodarczego. Za to niepokoją go zapowiedzi reformy
systemu oświaty, które mogą uderzyć w samodzielność regionalnych władz szkolnych
decydujących w znacznym stopniu o programach nauczania.
Z kolei inny z
deputowanych ROL – Wołodymyr Hirniak (Partia Ludowa Ukrainy), tłumaczył,
dlaczego podczas drugiej tury wyborów Wiktor Janukowycz otrzymał w obwodzie
lwowskim tylko 9 proc. głosów. – Janukowycz jest mentalnościowo obcy mieszkańcom
ukraińskiej Galicji – twierdzi Hirniak. Radny najbardziej boi się zmian w sferze
społecznej, w tym konsekwencji uczynienia z języka rosyjskiego drugiego języka
urzędowego.
Wręcz katastroficzną wizję skutków wyborczego zwycięstwa
Janukowycza dla okręgu lwowskiego przedstawił Wasyl Pawluk z zjednoczenia
obywatelskiego Swoboda. Jego zdaniem, donieccy oligarchowie, z którymi jest
związany nowy prezydent i którzy finansują od lat jego kampanie wyborcze,
„zaczną zagarniać Ukrainę Zachodnią”. – Wszystko, co jest ukraińskie, będzie
niszczone przez Janukowycza i oligarchów, którym podlega nowy prezydent –
oświadczył Pawluk „Gazecie Lwowskiej”.
Eugeniusz Tuzow-Lubański,
Kijów
