List Prowincjała Warszawskiej Prowincji Redemptorystów z okazji 200. rocznicy urodzin św. Jana Nepomucena Neumanna
Drodzy Współbracia,
Bieżący rok w naszym kraju naznaczony jest postacią św. Maksymiliana Marii Kolbego, wielkiego czciciela Matki Najświętszej, który przykazanie miłości bliźniego zachował w swym życiu aż do najwyższej miary. Jednak bieżący rok w naszym Zgromadzeniu podsuwa nam inną postać: św. Jana Nepomucena Neumanna. W dniu 28 marca obchodzić będziemy 200-setną rocznicę jego urodzin.
Przyznać trzeba, iż pośród naszych świętych współbraci postać św. Jana Neumanna jawi się jako najmniej znana i chyba trochę „zaniedbana”. Podczas gdy inni nasi kanonizowani współbracia: św. Alfons, św. Klemens i św. Gerard budzą dookoła siebie swoistego rodzaju aurę podziwu, postać Jana Neumanna wydaje się być postawiona trochę „w cieniu” przez nas samych.
Właśnie taki stan rzeczy pozwala mi nazwać naszego współbrata świętym codzienności. Droga Jana Neumanna do świętości biegnie poprzez zwykłe codzienne życie. Posiadał on niesamowitą umiejętność i dar przeżywania codzienności w innym „Bożym” wymiarze. I chyba ta jego cecha powinna być dla nas dzisiaj przykładem. Wydaje się, iż kluczem do zrozumienia postaci naszego świętego współbrata jest jego prostota. On był tak po prostu a zarazem nadzwyczajnie kapłanem, redemptorystą, misjonarzem, arcybiskupem a przede wszystkim człowiekiem. Gdzie odnaleźć źródło jego siły i tejże prostoty? – W bezgranicznym oddaniu się Bogu i drugiemu człowiekowi.
Święty Jan Nepomucen to człowiek, który ukochał Boga a zarazem to człowiek, który ukochał to, co ludzkie. Te dwa wątki ukazują nam piękno jego posługi. Zakochany w Bogu rzuca się w wir przygody wyjechania do „nowego świata” za ocean. Hierarcha kościoła, który konno przemierzył ogromne przestrzenie Stanów Zjednoczonych. Biskup Filadelfii, który umiera na ulicy swego miasta wracając do domu od chorego człowieka.
Historia życia świętego Jana Nepomucena to dzieje wielkiej służby i oddania się głoszeniu obfitego Odkupienia. W tym prostym człowieku objawiał się Bóg pełen dobroci i nieskończonej miłości. Ten prosty człowiek niósł Boga każdemu spotkanemu człowiekowi. Prostota nie tylko nie przeszkodziła mu być efektywnym narzędziem w ręku Boga, ale właśnie owa prostota stała się jego drogą do świętości. Prostota w służbie Bogu i bratu staje się zaproszeniem dla każdego z nas.
Drodzy Współbracia, zachęcam wszystkich i każdego z osobna, abyśmy w tym roku wpatrzyli się w historię życia naszego świętego współbrata. Niech będzie nam przykładem jak przeżywać codzienność i szarość życia w innym, Bożym wymiarze. Niech uczy nas, jak ukochać Boga oraz jak ukochać własne życie i jak pięknie je przeżyć. W końcu, niech przypomina nam, jak wielkie i cudowne rzeczy Bóg nam powierzył.
Zapraszam wszystkie wspólnoty do uroczystego świętowania rocznicy urodzin naszego współbrata oraz do popularyzowania jego postaci w naszym misyjnym i duszpasterskim posługiwaniu.
W Chrystusie Odkupicielu
O. Janusz Sok CSsR
Prowincjał
