List pasterski
List pasterski księdza biskupa Antoniego Dydycza,
ordynariusza drohiczyńskiego, na uroczystość Trójcy Przenajświętszej
Ukochani Mieszkańcy Podlasia!
1. Prawdziwa jedność w Trójcy Świętej ma swą moc
Zbliża się Dzień Podlasia. Został on – na naszą prośbę – ogłoszony przez Sejmiki Wojewódzkie z Białegostoku, Lublina i Warszawy, dla upamiętnienia rocznicy pobytu Jana Pawła II wśród nas i z racji na to, że nikt tak wyraziście nie podkreślił „ducha” naszej małej ojczyzny jak właśnie nasz Papież.
Dzisiejsza uroczystość Trójcy Przenajświętszej w sposób naturalny kieruje naszą uwagę ku tym czasom, kiedy to w Jej imię zawierano umowy, uchwalano prawa, wydawano dekrety, przyznawano odznaczenia. Do imion Ojca, Syna i Ducha Świętego odwoływano się we wszystkich sprawach, zwłaszcza najważniejszych. W imię Trójcy Przenajświętszej została także zawarta unia pomiędzy Koroną Polską a Wielkim Księstwem Litewskim pod koniec XIV wieku. To dla Podlasia miało wielkie znaczenie.
Przypominamy tamto wydarzenie, ponieważ w obecnej dobie często daje się słyszeć słowo „unia”. Wielu też mówi i pisze o potrzebie coraz to szerszej wspólnoty pomiędzy ludźmi, narodami i państwami. I jest to jak najzupełniej słuszne. Chociaż w tych wszystkich wysiłkach czegoś istotnego musi brakować, skoro mimo deklaracji i podpisów egoizmy poszczególnych członów dają o sobie znać. A wiele inicjatyw podejmowanych również z udziałem naszego Narodu okazało się czymś niesprawiedliwym, prowadząc do wykorzystywania słabszych przez najsilniejszego uczestnika. Mimo bowiem umów i porozumień, nierzadko poza plecami partnerów, podejmuje się decyzje nastawione na uzyskanie korzyści w handlu zwłaszcza, ale można to zauważyć we wszystkich dziedzinach mających znaczenie dla gospodarczego i kulturalnego rozwoju. I dlatego kierujemy naszą uwagę ku Trójcy Przenajświętszej. Ona jest źródłem mądrości, która jest dziełem i owocem miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego.
Niestety, współcześni wielcy tego świata nie zawsze pamiętają o znaczeniu mądrości. Oni wolą polegać jedynie na samych sobie. Lękają się umieszczenia imienia Bożego, chociażby we wprowadzeniu do konstytucji tworzącej się unii. I nie chcą wyciągać wniosków z pojawiających się kryzysów, pęknięć oraz krótkotrwałości efektów pozytywnych. Nie chcą sięgnąć do historii, aby się czegoś nauczyć nawet z doświadczeń polsko-litewskich, w których Podlasie uczestniczyło niesłychanie żywo.
2. Dobra rodzina to druga kolumna jedności
A u początków tej unii z końca XIV wieku znajduje się imię Trójcy Przenajświętszej oraz małżeństwo św. Jadwigi i Jagiełły, a więc – rodzina. Spoiwem jednego i drugiego staje się wiara w Jezusa obecnego w Kościele. Owszem, pojawią się także umowy, statuty, ale początek zawsze był ten sam i motyw czytelny: wspólna wiara i chrześcijańska rodzina. Dzieje tamtej unii nie były pozbawione trudności. Jakby je przewidywał św. Paweł w dzisiejszym drugim czytaniu, wyznając: „chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś nadzieję”. I dlatego naszym poprzednikom nie brakowało nadziei, chociaż nie wszystko wyglądało sielankowo. Model tej unii stał się obowiązujący w całej Rzeczypospolitej, wytwarzając więzy o wyjątkowej trwałości. Można to zauważyć w czasach szczególnych doświadczeń, gdy po czterech wiekach istnienia dochodzi do rozbiorów. Wówczas traci swą misję unia w wymiarze politycznym, ale pozostaje trwała jeszcze przynajmniej przez sto lat w płaszczyźnie kulturowej i duchowej. Potwierdzeniem tego będą zrywy powstańcze, w których udział brały wszystkie zabory. A już wymiaru niemal symbolicznego nabiera uczestnictwo mieszkańców Żmudzi w styczniowym powstaniu, w czasie którego wydawano im rozkazy w języku miejscowym, ale oni wiedzieli, że walczą o odrodzenie i wolność całej Rzeczypospolitej!
Ta wspólnota wyrosła i okrzepła dzięki temu, że patronowała jej Trójca Święta. Od Niej ludzie wszystkich dzielnic uczyli się, w jaki sposób pamiętać o sobie nawzajem, jak sobie pomagać szczerze i bezinteresownie. To z kolei doprowadziło do przedziwnej wymiany darów. Dzięki temu nie było trudności z przyjęciem bojarów litewskich i ruskich do herbów, czyli do rodów Korony. Nie było też kłopotów z zawieraniem małżeństw pomiędzy osobami o różnych rodowodach. Taka wymiana darów dała o sobie znać, zwłaszcza w kulturze, a jej szczytowym przejawem jest bez wątpienia wyznanie Adama Mickiewicza:
„Litwo, Ojczyzno moja…”.
A jednocześnie w tym samym poemacie
słyszymy jakże przejmujące słowa:
„O Matko Polsko! Ty tak świeżo w grobie
Złożona – nie ma sił mówić o tobie!”.
I nieco dalej:
„Przebrzmi głos trąby, przełamią się szyki,
(…)
Gdy orły nasze lotem błyskawicy
Spadną u dawnej Chrobrego granicy”
(„Pan Tadeusz” – Prolog i Epilog).
Taką to w sercach miłość zakorzeniła Rzeczpospolita, powstała w imię Boże, zjednoczona w Chrystusowym Kościele, z rodzinnych tradycji czerpiąca ożywcze soki.
3. Podlaski wkład w dzieło unii polsko-litewskiej
W umacnianiu tej jedności poważną rolę odegrało nasze Podlasie, któremu wypadło być „pomiędzy” Orłem, Pogonią i Michałem Archaniołem; „pomiędzy” Koroną, Litwą i Rusią, zapewniając całej Rzeczypospolitej żywą łączność i bezpieczną wymianę darów. Z perspektywy upływającego czasu widać to jeszcze lepiej.
Odkrywają i piszą o tym historycy naszej doby mieszkający na dawnych Kresach: Wschodnich, Południowych i Zachodnich. A przykładem mogą być struktury kościelne. Otóż powstała pod koniec wieku XIV diecezja wileńska znalazła wyjątkowe wsparcie ze strony duchowieństwa podlaskiego. Potwierdza to skład kapituły wileńskiej z wieku XV i XVI, której połowę stanowili kapłani o pochodzeniu podlaskim, a drugą połowę stanowili kanonicy wywodzący się zarówno z Korony, jak i etnicznej Litwy (Bumblauskas Alfredas, Polonizacja Litwy jako problem w historiografii, w: Lithuania, 1/2, 1999 r., s. 46).
I co jest tutaj ważne, tenże sam autor, współczesny historyk litewski, zaznacza: „To nie polscy decydenci delegowali mieszkańców Podlasia do litewskich instytucji państwowych i kościelnych, to strona litewska sprowadzała ich z braku rodzimych kwalifikowanych kadr” (jw.).
Czyż takie podejście do współpracy pomiędzy narodami lub państwami tworzącymi unię nie powinno być wzorem godnym naśladowania?
4.Jana Pawła II budowanie mostów
Co więcej, ma ono swoje oparcie, i to solidne, w nauce Kościoła, którą odnajdujemy również w przemówieniu Sługi Bożego Jana Pawła II wygłoszonym w Drohiczynie. To tutaj, w najstarszym grodzie Podlasia Papież zauważył, że potrzebna jest mądrość wypływająca z miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego, do uczestnictwa w której jesteśmy uprawnieni poprzez chrzest i praktyki religijne. Wówczas zaistnieją odpowiednie okoliczności do jednoczenia ludzi i narodów. Oto papieskie słowa:
„Niech więc miłość buduje mosty między naszymi brzegami i zachęca nas do czynienia wszystkiego, co tylko jest możliwe. Niech miłość wzajemna i umiłowanie prawdy będą odpowiedzią na istniejące trudności i tworzące się czasem napięcia” (Jan Paweł II, Drohiczyn, 10 VI 1999 r.).
Potrzebna jest miłość, i to dająca o sobie znać tak pomiędzy ludźmi, jak i w odniesieniu do prawdy. Tak wyraźne położenie nacisku na łączne występowanie miłości do człowieka i prawdy nie może być przez nas niedostrzeżone. Nie można przecież nie zauważyć, że tam, gdzie brakuje prawdy, tam nie może pojawić się miłość. O tym świadczą nasze rodziny. O tym przekonuje nas historia. Tam też nie ma miejsca na mądrość.
Znając więc ludzką naturę, nasze niedostatki i możliwości, Pan Jezus zapowiada przyjście Ducha Świętego. „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy”, także tej, która odnosi się do naszych wspólnot, do umiejętności współpracy i współżycia pomiędzy ludźmi i pomiędzy narodami.
5. Nasze w Trójcy Świętej dziękczynienie
Refleksji nad tym wszystkim i modlitwie o to, aby między ludźmi panowała zgoda, współpraca, a nawet jedność, poświęcimy tegoroczne nasze eucharystyczne spotkanie w Dniu Podlasia.
Zapraszam więc z całego serca wszystkich, zwłaszcza tych, którzy mieszkają na Podlasiu, aby przybyli do Drohiczyna w przyszłą niedzielę, 10 czerwca. O godzinie 18.00 rozpocznie się Msza św. pod przewodnictwem nowego metropolity białostockiego księdza arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego.
Po południu już od godziny 15.00 będziemy mogli wziąć udział w koncercie galowym laureatów XIV Festiwalu Piosenki Religijnej „Śpiewajmy Panu – Podlasie 2007”.
Pod koniec Najświętszej Eucharystii zostanie odmówiony akt zawierzenia Podlasia Matce Bożej w Jej Znaku Fatimskim. Ona bowiem tej niedzieli będzie przebywała w Drohiczynie. Ona też będzie uczestniczyła w modlitwach naszego Podlaskiego Wieczernika. Ona, która stała się mieszkaniem Trójcy Świętej, niech nas uczy, jak mamy żyć i postępować, aby Bóg w Trójcy Jedyny był zawsze uwielbiony. W tym Boskim uwielbieniu zawiera się także nasza radość i nasze szczęście! Obchody Dnia Podlasia zakończy Koncert Papieski „Miłość mi wszystko wyjaśniła” w wykonaniu znanych polskich aktorów i piosenkarzy, który rozpocznie się ok. godz. 20.00.
Niech naszej obecności w Drohiczynie towarzyszy moje błogosławieństwo, którego udzielam z serca: w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego!
+ Antoni P. Dydycz
Biskup Drohiczyński
