Las zaprasza

Leśne parkingi, piesze i rowerowe trasy turystyczne,
kilka tysięcy miejsc noclegowych, ścieżki dydaktyczne – to wszystko czeka
na turystów w polskich lasach. Do niedawna
najbardziej atrakcyjne były wypady do parków narodowych, ale teraz praktycznie
w każdym nadleśnictwie mamy możliwość atrakcyjnego spędzenia wolnego czasu.
Polskie lasy zapraszają. Co ciekawe, ich walory coraz bardziej doceniają
przybysze z
zagranicy, zwłaszcza Europy Zachodniej.

W Polsce mamy około 9 milionów hektarów lasów, z czego 7,5 miliona w zarządzie
Lasów Państwowych. Część lasów jest objęta ochroną w 23 parkach narodowych,
dziesiątkach parków krajobrazowych i rezerwatów. W tych miejscach ograniczona
jest nie tylko ingerencja człowieka w przyrodę, ale także turystyka, bo parki
czy rezerwaty mają służyć przede wszystkim zachowaniu przyrody w najmniej naruszonym
stanie.
Polska z ogromną przewagą własności państwowej w lasach jest na tle Europy
Zachodniej krajem wyjątkowym. Wchodząc do lasu, nie ryzykujemy, że ktoś nas
z niego wyprosi. Dlatego polscy turyści przyzwyczajeni do dużej swobody w naszych
lasach przeżywają czasami niemiłe przygody za granicą. Michał, student Uniwersytetu
Warszawskiego, którego wuj jest leśnikiem pod Poznaniem, ma w genach zamiłowanie
do turystyki i przyrody. Chwali się, że pieszo lub rowerem poznał już chyba
wszystkie najpiękniejsze miejsca w parkach narodowych. Trzy lata temu był w
Niemczech i postanowił urządzić sobie samotną wędrówkę po bawarskich lasach.
– Kosztowałoby mnie to kilkaset euro grzywny, gdyż wszedłem na prywatny teren.
Dobrze, że znałem niemiecki i trafiłem na życzliwego strażnika leśnego. Wytłumaczył
mi, że trzeba dokładnie czytać tabliczki, bo tutaj lasy są pocięte na prywatne
działki – podkreśla Michał. – W Polsce jest inaczej: przejdziesz nawet kilkadziesiąt
kilometrów i nikt cię nie zaczepi.
To z tych głównie powodów Michał i inni turyści są zdecydowanymi przeciwnikami
powracających co jakiś czas pomysłów prywatyzacji, czyli rozparcelowania lasów.

Piękne szlaki
Przez lasy przebiegają tysiące kilometrów szlaków turystycznych. Do niedawna
były to przede wszystkim piesze szlaki. Jednak przybywa też tras rowerowych.
Do ich wytyczania leśnicy wykorzystują trakty leśne, po których nie mogą
jeędzić samochody. Poza tym w lasach można już spotkać także szlaki konne.
Najdłuższym ze szlaków (około 250 kilometrów) jest ten łączący Biebrzański
Park Narodowy z Wigierskim. Przebiega on przez najbardziej malownicze rejony
Puszczy Augustowskiej.
– Dla mnie odkryciem były lasy brodnickie – mówi z zachwytem Michał Ozdarski.
– Trafiłem tam trochę przypadkowo, ale nie żałuję. Pod Brodnicą można się zachwycać
nie tylko lasami i rzekami, ale także pięknymi jeziorami rynnowymi. Brałem
nawet udział w spływie kajakowym. W lipcu mam zamiar pojechać tam ponownie
– kontynuuje.
Podobnych miejsc można praktycznie wyliczać dziesiątki. Jednych zachwycają
smukłe świerki w Tatrach, innych kompleks Borów Tucholskich. Coraz ciaśniej
robi się też na szlakach turystycznych w lasach bieszczadzkich. A warszawiacy
na nowo odkrywają uroki Kampinoskiego Parku Narodowego. W zasadzie wystarczy
wyjść z autobusu podmiejskiego i można ruszać na szlak. Z kolei mieszkańcy
rejonów Małopolski mają sąsiedztwo przepięknej Puszczy Niepołomickiej.
Leśnicy starają się wytyczać szlaki turystyczne przez najbardziej atrakcyjne
miejsca. Przez tereny bagniste i podmokłe buduje się kładki, a w najbardziej
urokliwych miejscach powstają platformy widokowe, np. przy ciekawych stanowiskach
ptaków lub roślin.

Atrakcyjna Puszcza Kozienicka
Zmiany w polskich lasach bardzo dobrze widać na przykładzie Puszczy Kozienickiej.
Jeszcze do niedawna lasy te były odwiedzane tylko przez grzybiarzy i niewielką
garstkę turystów. Nawet przez decydentów była traktowana jako rezerwuar dobrego
i taniego drewna. W latach 90. zaczęło się to zmieniać. Leśnicy odnowili
stare piesze szlaki turystyczne i zaczęli wytyczać nowe. Powstają też szlaki
rowerowe, ścieżki dydaktyczne. Okazuje się, że Puszcza staje się coraz bardziej
atrakcyjna nie tylko dla mieszkańców Radomia, ale również aglomeracji warszawskiej.
A jednym z najbardziej znanych i urokliwych miejsc jest rezerwat Królewskie
źródła. Zgodnie z dawnymi przekazami, ze ęródeł tych korzystał król Władysław
Jagiełło, potem zaglądali tutaj także inni polscy władcy. Teraz również turyści
próbują, jak smakuje woda, i podobno nikomu jeszcze nie zaszkodziła.
– Cieszymy się z popularności źródeł, ale czasami jest tu tak dużo turystów,
że rezerwat przestaje być miejscem cichym i spokojnym – usłyszeliśmy od jednego
z leśników.
Ale nikt nie ma zamiaru ograniczać turystom wstępu do lasu. Marek Krzemiński,
dyrektor Kozienickiego Parku Krajobrazowego, zapowiada wręcz polepszanie warunków
wypoczynku. Wytyczane będą kolejne szlaki turystyczne. Niedawno otwarto nową
ścieżkę rowerową z Jedlni – Letnisko do Królewskich źródeł. Długość takich
tras ma wynosić docelowo 350 kilometrów. Potem leśnicy przystąpią do wytyczania
tras do jazdy konnej.
Park wydał też, z myślą o turystach właśnie, bardzo dokładną mapę Puszczy z
zaznaczonymi rezerwatami, szlakami, parkingami leśnymi itd. Tak więc nawet
osoba nieznająca terenu może tu spokojnie przyjeżdżać. A w Augustowie koło
Kozienic na wszystkich czeka izba leśna, gdzie umieszczono najpiękniejsze gatunki
flory i fauny z tych terenów.
W Puszczy przygotowywane są kolejne atrakcje. Drugi rok z rzędu w Pionkach
uruchomiono specjalną kolejkę drogową. Pojazd, który powstał na bazie terenowego
UAZ-a, ma kilka wagoników. Dowozi turystów do Królewskich źródeł i innych
atrakcyjnych miejsc w środku lasu. O uruchomieniu podobnej trasy myślą także
organizatorzy skansenu kolejki wąskotorowej w Pionkach. Kiedyś na terenie Puszczy
były tory, którymi kolejka woziła np. drewno do tartaków. Potem je zlikwidowano,
a teraz skansen zabiega o ich odtworzenie. Nie ma wątpliwości, że chętnych
na takie przejażdżki nie zabraknie. Problemem jest jednak brak pieniędzy, gdyż
budowa torowiska i ułożenie szyn to duży wydatek. Projekt jednak na pewno będzie
zrealizowany.

Maciej Winnicki

drukuj