Komorowski eksportuje Okrągły Stół do Libii
Przywódcy 20 europejskich krajów spotkali się wczoraj w Warszawie, by
wskazać Libii, Tunezji czy Egiptowi, jak zbudować system demokratyczny i wyjść z
dyktatury. Prezydent Bronisław Komorowski zaordynował im program Unii Wolności:
społeczeństwo obywatelskie, wolny rynek i media. Tymczasem kraje te oczekują
głębokich, strukturalnych zmian politycznych i rozliczeń ze skorumpowanymi
reżimami.
W Warszawie na Zamku Królewskim głowy 20 państw na szczycie krajów Europy
Środkowej debatowały o tym, jak doświadczenia z przemian demokratycznych tej
części Europy wykorzystać w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, a więc w
krajach takich jak: Egipt, Libia, Tunezja i Irak, w których zostali odsunięci od
władzy sprawujący ją przez dziesięciolecia dyktatorzy, jak również u wschodnich
sąsiadów Unii Europejskiej: na Ukrainie, Białorusi i w Rosji. W roli gospodarza
forum wystąpił prezydent Bronisław Komorowski. W spotkaniu wzięli udział
prezydenci m.in. Niemiec, Włoch, Czech, Ukrainy, Węgier, Słowacji i krajów
bałtyckich. Spotkanie podzielono na dwie sesje pod hasłem: "Drogi do demokracji.
Wspólne doświadczenia w transformacji demokratycznej".
– Trzeba przypomnieć, że nieopodal tego miejsca, gdzie dzisiaj się znajdujemy, w
roku 1955 powstał Układ Warszawski – istotny czynnik podziału Europy, który
wszyscy odczuwaliśmy bardzo boleśnie. Warto przypomnieć, że jeszcze 20 lat temu
250 km od Warszawy na wschód zaczynała się granica Związku Radzieckiego, źródła
licznych opresji, lęków, źródła niedobrej ideologii, która ograniczała jedność
Europy, ograniczała szanse na rozwój wielu narodów Europy Środkowej – mówił
Komorowski, witając gości. Co więc według prezydenta Komorowskiego Polska ma do
zaproponowania krajom takim jak Egipt, Tunezja i Libia? Zdaniem prezydenta,
najważniejsza jest decentralizacja władzy, "rozwój samorządności lokalnej i
społeczeństwa obywatelskiego", stowarzyszeń i wolnych mediów oraz reformy
gospodarcze. – Ważna jest otwartość na świat, na kontakty, na dialog, na uczenie
się przez podglądanie i obserwowanie innych – mówił do zgromadzonych. Czyli
dokładnie te sprawy, na których realizację w Polsce kładła nacisk Unia Wolności,
a w praktyce okazały się często przemianami połowicznymi, jak rozwój wolnej
gospodarki z oligarchią i układami biznesowo-politycznymi oraz pasożytniczą rolą
tajnych służb starego reżimu. To charakterystyczne, ale prezydent przede
wszystkim pominął milczeniem kwestie polityczne, które tak mocno rozgorączkowały
arabską ulicę. Problemy rozliczeń z przeszłością, zbrodniami i nadużyciami
dotychczasowej władzy, korupcją i wysługiwaniem się obcym mocarstwom oraz – co
istotne – lustrację. Zarówno w Egipcie, jak i Tunezji te właśnie kwestie, poza
problemami socjalnymi i ekonomicznymi, są dziś stawiane na pierwszym planie.
Dwa miesiące temu przedstawiciele niemieckiego Urzędu ds. Akt Stasi podczas
odczytów i spotkań z urzędnikami egipskiego MSW przekonywali, że niemieckie
doświadczenia w dziedzinie rozliczeń z historią sprawdzą się także w Egipcie. O
Okrągłym Stole, tajnych negocjacjach i układach z komunistyczną władzą prezydent
nie wspominał, jednak przepis na demokrację i wolność wydaje się sprowadzać
właśnie do tego modelu.
Ale – jak wiadomo – z wartościami europejskimi, demokratycznymi i zachodnimi
standardami nie jest tak dobrze, jakby można się tego spodziewać po 20 latach od
upadku Związku Sowieckiego, nie tylko na Białorusi, ale także na Litwie czy
Ukrainie. W tym samym czasie, gdy na Zamku Królewskim trwały dyskusje panelowe,
na placu Zamkowym pikietowała m.in. kilkuosobowa grupa np. z transparentami:
"Stop dyskryminacji Polaków na Litwie". – Chcieliśmy zwrócić uwagę na to, jaką
politykę wobec polskiej mniejszości prowadzą władze Litwy – tłumaczy Aleksander
Szycht ze Stowarzyszenia Memoriae Fidelis, które upomina się o prawa Polaków z
Wileńszczyzny prześladowanych przez litewskie władze. Jednocześnie spotkanie
przywódców regionu w Warszawie ma ważne znaczenie dla państw bałtyckich. Wizyta
Obamy będzie m.in. okazją do spotkania z prezydent Litwy Dalią Grybauskaite.
Litewsko-amerykańskie relacje nieco się ochłodziły po tym, jak Litwa wszczęła
śledztwo w sprawie tajnych więzień CIA na jej terytorium. Podejrzenia okazały
się nieuzasadnione. Rok temu prezydent Litwy zrezygnowała ze spotkania z
prezydentem Obamą w Pradze. W trakcie wizyty w Warszawie planowane jest także
trójstronne spotkanie prezydentów Litwy, Łotwy i Estonii.
Na szczyt do Warszawy nie przyjechali prezydenci Serbii i Rumunii, ze względu na
zaproszenie dla prezydent Kosowa Atifete Jahjagi. Warunkowo przyleciał prezydent
Słowacji, uzgadniając jednak ze stroną polską, że na sali nie będzie żadnych
emblematów Republiki Kosowa – godła, flagi czy jakichkolwiek innych oznaczeń.
Warunkiem jego pobytu była też gwarancja, że nie zostanie przyjęta żadna wspólna
deklaracja, w której obok innych prezydentów miałby figurować podpis prezydent
Kosowa.
Maciej Walaszczyk
