Kaczyński nie będzie debatował z Tuskiem

Ponad dwa miliardy złotych straciło Podkarpacie podczas czterech lat
rządów Platformy Obywatelskiej – mówił w Rzeszowie Jarosław Kaczyński. Prezes
PiS wykluczył swój udział w debatach przedwyborczych z premierem.

Jarosław Kaczyński w Rzeszowie skrytykował rząd PO za wycofanie kilku ważnych
inwestycji z regionu. Wśród nich wymienił m.in. projekty przeciwpowodziowe oraz
linię kolejową łączącą Rzeszów z Warszawą. – To wszystko zostało odrzucone w
imię innej koncepcji społeczno-gospodarczej, koncepcji odrzucającej solidarność,
a w istocie odrzucającej równość, w imię koncepcji, która ma koncentrować rozwój
w kilku punktach kraju – ocenił Kaczyński. W efekcie tych działań Podkarpacie
zamiast przyspieszyć, zwolniło tempo rozwoju, a popularne orliki, które miały
być symbolem sukcesu PO, to stanowczo za mało. Prezes PiS podkreślał, że jego
ugrupowanie wbrew temu, co często próbują wmawiać społeczeństwu przeciwnicy
polityczni, nie przeciwstawia Polski solidarnej Polsce nowoczesnej. – Polska
nowoczesna to właśnie Polska solidarna. Nowoczesność i solidarność bardzo ściśle
się ze sobą łączą – podkreślał prezes PiS w Domu Dziecka w Łopuszce Małej
prowadzonym przez Fundację Pomocy Młodzieży "Wzrastanie", która opiekuje się
ponad dwoma tysiącami osób. Pod auspicjami fundacji znajdują się m.in.:
schronisko dla bezdomnych, hospicjum, ośrodki kolonijne, świetlice dla młodzieży
czy chociażby przedszkola. Podając tę inicjatywę jako przykład rozwiązywania
problemów społecznych, Jarosław Kaczyński obiecał, że po wygranych wyborach
będzie kontynuował i rozwijał politykę prospołeczną i nie wycofa się z ulg
prorodzinnych. – Polacy zasługują na więcej, tzn. że na więcej zasługują też
dzieci, które nie mają właściwej opieki rodzinnej, ludzie, którym się w życiu
nie powiodło, ci wszyscy, którzy oczekują na wyciągniętą dłoń – mówił Kaczyński.
Odnosząc się do zapowiedzi przesunięcia przez rząd Donalda Tuska o rok
wprowadzenia przymusu szkolnego dla sześciolatków, podkreślił, że braków w
systemie oświatowym nie można nadrobić przez rok. Jego zdaniem, reforma może być
wprowadzona dopiero po uprzednim przygotowaniu. – Jeżeli rodzice chcą wysłać
dzieci, to tak, jeżeli nie, to nie. Obowiązek dla dzieci sześcioletnich może być
wprowadzony tylko wtedy, kiedy szkoły będą do tego przygotowane, a dzisiaj
przygotowane nie są – wyjaśniał prezes PiS.
Podkarpacie wobec PO jest nie tylko niechętne i nieufne, ale przede wszystkim
czuje się zawiedzione. Dotyczy to nie tylko przemysłu i zaniedbanych inwestycji,
ale także rolnictwa, które w efekcie niedostatecznej polityki rolnej rządu PO –
PSL w dużej mierze zostało zastopowane. W rezultacie spora część areałów leży
ugorem i nikt niczego tam nie uprawia, a koncentruje się jedynie na dotacjach
unijnych za tzw. odłogowanie ziemi. Prezes Kaczyński obiecał, że po wygranych
wyborach to się zmieni. Wspominał także związane z Podkarpaciem ofiary
katastrofy smoleńskiej: minister Grażynę Gęsicką i senatora Stanisława Zająca. –
Będziemy kontynuowali politykę śp. poseł Grażyny Gęsickiej i senatora Stanisława
Zająca, bo oni wiele zrobili dla tego regionu. Jesteśmy formacją, która bardzo
poważnie traktuje równość obywateli i regionów – deklarował Jarosław Kaczyński.
Wykluczył swój udział w debatach przedwyborczych z premierem Donaldem Tuskiem.
Jego zdaniem, debaty przedwyborcze mają sens tylko wtedy, kiedy są merytoryczne,
a dyskusja z premierem Tuskiem tego nie gwarantuje. – O czym mam z nim
rozmawiać, konfrontować się z kolejnymi pomysłami PR-owskimi? – pytał
retorycznie prezes PiS. – W oparach absurdu nie jestem gotów brać udziału w
takim spotkaniu. Przyjdzie czas, że w Polsce będą konkurować ze sobą poważni
politycy i jeżeli ja będę jeszcze na scenie politycznej, to będę rozmawiał, ale
nie z Donaldem Tuskiem – zaznaczył. Pytany przez dziennikarzy o ewentualne
koalicje po wyborach, podkreślił, że jego partia idzie po zwycięstwo, które
pozwoliłoby na samodzielne rządy.

 

Mariusz Kamieniecki

drukuj