Jak głosować

Na czterech kartach do głosowania: różowej, białej, żółtej i niebieskiej,
wybierzemy jutro wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, radnych gmin, powiatu i
sejmiku wojewódzkiego. Godziny pracy lokali wyborczych będą inne niż zazwyczaj.
Głosować będziemy od godziny 8.00 do 22.00.

Wyborcy, którzy przybędą w niedzielę do lokalu wyborczego, wylegitymują się
dokumentem ze zdjęciem z imieniem i nazwiskiem oraz znajdą się na liście
wyborców, otrzymają plik kart do głosowania. Karty wyborcze mają różne kolory:
różowy, biały, żółty i niebieski. Na różowej karcie do głosowania znajdziemy
kandydatów na wójta, burmistrza bądź prezydenta miasta. Wybór wójta, burmistrza
czy prezydenta miasta jest analogiczny jak w przypadku głosowania na prezydenta
kraju. Znak "x" (dwie przecinające się linie) stawiamy w kratce obok nazwiska
tylko jednego kandydata. Zwycięzcą jest ta osoba, która zdobędzie ponad 50 proc.
ważnych głosów. Jeśli żadnemu z kandydatów to się nie uda w tę niedzielę, 5
grudnia odbędzie się druga tura wyborów – tak jak w przypadku wyborów na
prezydenta Polski – z udziałem dwóch kandydatów, którzy uzyskali największą
liczbę głosów. Biała karta do głosowania zawiera nazwiska kandydatów na radnych
gmin lub do rady miasta. Sposób głosowania na radnych różni się w zależności od
liczby mieszkańców gminy. W gminach liczących mniej niż 20 tys. mieszkańców,
przed głosowaniem, w lokalu wyborczym, należy dowiedzieć się, na ilu kandydatów
maksymalnie możemy zagłosować. Informacja o tym znajduje się na karcie do
głosowania. – W gminach do 20 tysięcy mieszkańców będzie inne głosowanie niż w
gminach powyżej 20 tysięcy. W gminach do 20 tysięcy głosujemy w ten sposób, że
stawiamy tyle krzyżyków na tych kartach, ilu wybieramy w danym okręgu radnych.
Jeżeli wybieramy jednego, to jeden, jeżeli dwóch, to dwa, i to nawet z różnych
list. Może być z jednego komitetu wyborczego i z listy innego komitetu. Jeżeli
wybieramy trzech radnych, to stawiamy trzy krzyżyki. Możemy wybrać kandydatów z
różnych list, ale możemy wybrać wszystkich z jednej listy – wyjaśnia Stanisław
Kosmal, wiceprzewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. Ale głos będzie też
ważny, jeśli zagłosujemy na mniejszą liczbę kandydatów niż ta maksymalna. Wybory
na radnych w tych mniejszych gminach, podobnie jak do polskiego Senatu, są
większościowe. Oznacza to, że zwycięzcami będą ci, którzy zdobędą największą
liczbę głosów. Inne natomiast są zasady wyboru radnych w gminach liczących
powyżej 20 tys. mieszkańców. W tych gminach, na białej karcie do głosowania,
wybieramy tylko jednego kandydata. Wybory na radnych w większych gminach są
proporcjonalne, co oznacza, że tak jak w wyborach do Sejmu, stawiając "x" w
kratce przy nazwisku naszego kandydata, głosujemy zarówno na kandydata, jak
również na listę wyborczą, na której kandydat się znajduje. W podziale mandatów
uczestniczą te komitety, których poparcie – podobnie jak w wyborach do Sejmu –
przekroczy 5-procentowy próg wyborczy. Niezależnie od liczby mieszkańców gminy
tylko po jednym kandydacie wybieramy do rady powiatu i sejmiku wojewódzkiego.
Kandydaci do rady powiatu znajdują się na żółtej karcie do głosowania. Na żółtej
karcie znak "x" stawiamy tylko przy nazwisku jednego kandydata. W Warszawie na
żółtej karcie figurują jednak kandydaci do rad dzielnic. Również na tej liście
wskazujemy tylko jednego kandydata. Na niebieskiej karcie znajdziemy z kolei
kandydatów do sejmiku województwa i także tam "x" stawiamy przy nazwisku tylko
jednego kandydata. Żółtej karty nie otrzymają jednak wyborcy w miastach na
prawach powiatu. Tam rolę radnych powiatu odgrywają radni miejscy. – Na każdej
karcie do głosowania jest informacja o ważności głosu. Dlatego zachęcałbym
wszystkich wyborców, bo tych kart jest dużo i mogą być różne informacje, żeby
przed przystąpieniem do głosowania zapoznali się z tą informacją, żeby nie było
głosów nieważnych. Jeżeli ktoś nie może sam tego w jakiś sposób zrozumieć, może
się zwrócić do członka komisji wyborczej, żeby mu wytłumaczył, jak należy
głosować – mówi wiceprzewodniczący PKW. Kosmal zaznaczył, że w przypadku pomyłki
nie ma możliwości otrzymania drugiej karty do głosowania.

Artur Kowalski

drukuj