Homilia Ojca Świętego Benedykta XVI wygłoszona podczas I Nieszporów Uroczystości Bożej Rodzicielki Maryi
Drodzy Bracia i Siostry!
Dzisiejszego wieczoru, na zakończenie roku, gromadzimy się w Bazylice Watykańskiej, aby celebrować Pierwsze Nieszpory z Uroczystości Najświętszej Bożej Rodzicielki oraz aby wznieść ku Panu hymn dziękczynienia za niezliczone łaski, którymi nas obdarował, jak również i przede wszystkim za Łaskę uosobioną, to znaczy za osobisty i żyjący Dar Ojca, jakim jest jego Syn umiłowany, Pan nasz Jezus Chrystus. Właśnie ta wdzięczność za dary otrzymane od Boga w czasie, w jakim jest nam dane żyć, pomaga nam odkryć wielką wartość, jaka jest wpisana w czas: naznaczony swoim rytmem rocznym, miesięcznym, tygodniowym i codziennym, zamieszkuje go miłość Boga, przez dary Jego łaski; czas ten jest czasem zbawienia. Tak, Bóg odwieczny wszedł i zamieszkał w ludzkim czasie. Wszedł w niego i zamieszkał w nim w Osobie Jezusa, Syna Bożego, który stał się człowiekiem, Jezusa Zbawiciela świata. To właśnie nam przypomniał Paweł Apostoł w dopiero co proklamowanym krótkim czytaniu:
"Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg posłał swego Syna (…) abyśmy stali się przybranymi dziećmi Bożymi" (Gal 4, 4 5).
Tak więc Odwieczny wchodzi w czas i odnawia go u samego fundamentu, wyzwalając człowieka od grzechu i czyniąc go synem Bożym. Już
"na początku", to znaczy w chwili stworzenia świata i człowieka w świecie, Boża wieczność weszła w czas, w którym płynie ludzka historia z pokolenia na pokolenie. Teraz, wraz z przyjściem Chrystusa i Jego odkupienia, znajdujemy się w pełni czasu. Jak objawia to św. Paweł, z Jezusem czas się wypełnia, dochodzi do swej pełni, osiągając to znaczenie zbawienia i łaski, dla którego został on pomyślany przez Boga przed stworzeniem świata. Boże Narodzenie odwołuje nas do tej
"pełni" czasu, to znaczy, do odnawiającego zbawienia przyniesionego przez Jezusa wszystkim ludziom. Przywołuje to zbawienie oraz w tajemniczy, ale rzeczywisty sposób, ofiaruje je nam wciąż na nowo. Owszem, nasz ludzki czas chociaż pełen jest zła, cierpienia, wszelkiego rodzaju dramatów począwszy od tych spowodowanych ludzką podłością aż po te wywołane przez nieszczęśliwe wydarzenia naturalne to zawiera on w sobie, w sposób definitywny i nieusuwalny, radosną i wyzwalającą nowość Chrystusa Zbawiciela. Właśnie szczególnie w Dziecięciu z Betlejem możemy kontemplować w jasny i wymowny sposób spotkanie wieczności z czasem, jak to lubi określać liturgia Kościoła. Boże Narodzenie pozwala nam odnaleźć Boga w pokornym i słabym ciele dziecka. Czyż nie jest to zaproszenie do odnalezienia na nowo obecności Boga i Jego miłości, który daje zbawienie również w krótkich i pełnych trudu chwilach naszego życia codziennego? Czyż nie jest to zaproszenie do odkrycia na nowo, że nasz ludzki czas również w chwilach trudnych i ciężkich jest nieustannie ubogacony przez łaski Pana, co więcej, przez tę Łaskę, którą jest On sam?
Na końcu tego roku 2010, zanim oddamy Panu i Jego sprawiedliwemu i miłosiernemu osądowi dni i godziny tego czasu, odczuwam w sercu szczególnie żywe pragnienie aby wypowiedzieć nasze dziękczynienie Jemu i za Jego miłość jaką ma ku nam. W tym klimacie wdzięczności pragnę skierować moje szczególne pozdrowienie do Kardynała Wikariusza, do Biskupów Pomocniczych, do kapłanów, do osób konsekrowanych, jak również do tak wielu wiernych świeckich, którzy się tu zgromadzili. Pozdrawiam Pana Burmistrza i obecne tu Władze. Szczególnie pragnę pamiętać o tych, którzy znajdują się w różnych trudnościach i przeżywają w tych świątecznych dniach różne niedogodności i cierpienia. Wszystkich i każdego z osobna zapewniam o mojej serdecznej pamięci, której towarzyszy modlitwa.
Drodzy Bracia i Siostry, nasz Kościół w Rzymie troszczy się, aby wspomóc wszystkich ochrzczonych, by mogli być wierni temu powołaniu, jakie otrzymali, i aby dawali świadectwo o pięknie wiary. Aby móc być autentycznymi uczniami Chrystusa, szczególną pomoc otrzymujemy z codziennej medytacji Bożego Słowa, które jak napisałem w ostatniej Adhortacji Apostolskiej Verbum Domini,
"znajduje się u podstaw każdej autentycznej duchowości chrześcijańskiej" (n. 86). Dlatego pragnę zachęcić wszystkich, aby troszczyli się o tę intensywną więź ze Słowem Bożym, zwłaszcza poprzez lectio Divina, aby mieć światło niezbędne do rozeznania znaków Boga w obecnym czasie i aby móc skutecznie głosić Ewangelię. Również w Rzymie, bowiem coraz bardziej potrzeba odnowionego głoszenia Ewangelii, aby serca mieszkańców naszego miasta otworzyły się na spotkanie z tym Dziecięciem, które narodziło się dla nas, z Chrystusem, Odkupicielem człowieka. Bo jak przypomina apostoł Paweł,
"wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa" (Rz 10, 17). Cenną pomocą w tym dziele ewangelizacji mogą być jak tego już doświadczyliśmy w czasie Misji Miejskiej w ramach przygotowania do Wielkiego Jubileuszu Roku 2000
"Centra Słuchania Ewangelii", do których odrodzenia lub ożywienia zachęcam nie tylko w blokach mieszkalnych, ale także w szpitalach, miejscach pracy i tam, gdzie kształcą się nowe pokolenia i gdzie tworzy się kulturę. Słowo Boże bowiem stało się ciałem dla wszystkich i jego prawda jest dostępna każdemu człowiekowi i każdej kulturze.
Z uznaniem przyjąłem informację o kolejnym zaangażowaniu się Wikariatu w organizację
"Dialogów w katedrze", które będą się odbywały w Bazylice św. Jana na Lateranie. Te ważne spotkania wyrażają pragnienie Kościoła, by spotykać się ze wszystkimi, którzy szukają odpowiedzi na wielkie pytania dotyczące ludzkiej egzystencji.
Uprzywilejowanym miejscem słuchania Słowa Bożego jest celebracja Eucharystii. Diecezjalny Kongres z czerwca br., w którym uczestniczyłem, pragnął uwypuklić centralne miejsce Mszy Świętej niedzielnej w życiu każdej wspólnoty chrześcijańskiej, i podarował on niektóre wskazówki, aby piękno Bożych tajemnic mogło jeszcze bardziej zabłysnąć w akcie liturgicznym oraz w jego duchowych owocach, jakie z niego wypływają. Zachęcam księży proboszczów i kapłanów do wprowadzenia w życie tego wszystkiego, co zostało wskazane w programie duszpasterskim: do formacji grupy liturgicznej, która animowałaby liturgię, do katechezy, która pomogłaby wszystkim poznać jeszcze bardziej misterium Eucharystii, z której wypływa świadectwo miłości. Posileni Chrystusem, również i my zostajemy włączeni w ten sam akt całkowitej ofiary, który nakłonił Chrystusa do podarowania własnego życia, ukazując w ten sposób nieskończoną miłość Ojca. Świadectwo miłości zawiera więc ten zasadniczy wymiar teologiczny i jest ono ściśle złączone z głoszeniem Słowa. W tej celebracji dziękczynienia Panu Bogu za otrzymane dary w minionym roku, przypominam sobie wizytę, jakiej dokonałem w schronisku Caritas przy Stazione Termini, gdzie poprzez służbę i wielkoduszne poświęcenie się licznych wolontariuszy, wielu mężczyzn i kobiet może ręką dotykać miłości Pana Boga. Obecny czas wzbudza niepokój z racji niepewności, jaka dotyka wiele rodzin i domaga się od całej wspólnoty diecezjalnej, aby ona była blisko tych, którzy żyją w warunkach ubóstwa i niedostatku. Bóg, nieskończona miłość, niech zapali serce każdego z nas tą miłością, która Go popchnęła do podarowania nam swego Syna Jednorodzonego.
Drodzy bracia i siostry! Jesteśmy wezwani, by patrzeć w przyszłość i to patrzeć na nią z tą nadzieją, jaką są końcowe słowa hymnu Te Deum:
"In te, Domine, speravi: non confundar in aeternum! W Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki!". Tą, która daje nam Chrystusa, naszą Nadzieję, jest zawsze Ona, Matka Boga, Maryja Przenajświętsza. Tak jak niegdyś pasterzom i mędrcom, Jej ręce, a jeszcze bardziej Jej serce, w dalszym ciągu ofiarują światu Jezusa, Jej Syna i naszego Zbawiciela. W Nim jest cała nasza nadzieja, ponieważ od Niego do każdego człowieka przyszło zbawienie i pokój. Amen.
Tłumaczenie Radio Maryja
