Gęba Platformy
Poglądy Janusza Palikota nie są jedynymi reprezentowanymi przez
naszych członków – przekonywał wczoraj członek Rady Regionu lubelskiej
Platformy Obywatelskiej, były parlamentarzysta Krzysztof Kamiński. To
kolejny polityk PO, m.in. po Filipie Kaczmarku, pośle do Parlamentu
Europejskiego domagającym się wykluczenia Palikota z partii, któremu nie
odpowiada sposób prowadzenia działalności przez szefa lubelskiej
Platformy i wiceprzewodniczącego klubu tej partii. O tym, że twarzą
Platformy, nie tylko lubelskiej, jest właśnie Palikot, przekonuje jednak
sam wiceszef klubu PO, organizując – z aprobatą kierownictwa partii –
Ruch Poparcia Janusza Palikota.
Wypowiedzi
wiceprzewodniczącego klubu wskazujące na szydzenie z tragicznie zmarłego
prezydenta RP i innych ofiar katastrofy pod Smoleńskiem doprowadziły do
kolejnej dyskusji o tym, czy w Platformie Obywatelskiej jest miejsce
dla Janusza Palikota.
Wśród polityków tego ugrupowania wielu mogło
być szczerze zdegustowanych wypowiedziami prominentnego członka partii. O
tym, że w Platformie są nie tylko Palikoty, próbował przekonywać
wczoraj Krzysztof Kamiński, członek Rady Regionu PO, w którym rządzi
Janusz Palikot. – To nie jest tak, że lewicowo-liberalne postpolityczne
poglądy Janusza Palikota są jedynymi reprezentowanymi przez naszych
członków. Jest też grupa ludzi myślących bardziej konserwatywnie, dla
których chociażby wartości chrześcijańskie są niezwykle ważne –
powiedział wczoraj Kamiński. Polityk Platformy wyjaśniał, że konferencję
prasową zwołał z własnej inicjatywy i bez wiedzy innych członków władz
partii po to, aby przedstawić opinii publicznej poglądy konserwatywnego
skrzydła lubelskiej PO. W ubiegłym tygodniu natomiast poseł Platformy do
Parlamentu Europejskiego Filip Kaczmarek ogłosił złożenie wniosku o
wykluczenie Palikota z PO. Wniosek Kaczmarka, by Palikotem zajął się
partyjny sąd koleżeński, poparł również inny europarlamentarzysta tego
ugrupowania, Bogusław Sonik.
W odpowiedzi na to, pokazując, że PO ma
twarz właśnie Janusza Palikota, a nie jego krytyków, wiceszef klubu
Platformy zaczął organizować Ruch Poparcia Janusza Palikota. Na stronie
internetowej Ruchu mającej w podtytule sformułowanie: „Strona
społeczności popierającej Janusza Palikota”, od poniedziałku zdołał
zamieścić pokaźną liczbę wpisów z poparciem dla swojej działalności.
Polityk Platformy posługuje się nie tylko nazwą i logo PO, lecz również
wizerunkiem Orła Białego przypominającym godło państwowe. Mocną pozycję
Janusza Palikota w Platformie pokazuje choćby zachowanie innego
prominentnego polityka tego ugrupowania, Grzegorza Schetyny. Marszałek
Sejmu, który już od dawna ma w Palikocie wewnątrzpartyjnego wroga,
zapewne gdyby tylko mógł, już dawno zrobiłby porządek ze swoim
adwersarzem. Przed kilkoma dniami pytany jednak, czy dobrze czuje się w
jednej partii z Palikotem, był w stanie odpowiedzieć jedynie zdawkowe
„nie”. Schetyna dobrze zdaje sobie sprawę, że Palikota ruszyć nie można,
gdyż stoi za nim sam Donald Tusk. A jeżeli Palikot coś robi, to znaczy,
że ma na to przyzwolenie szefa, choćby milczące.
Artur Kowalski
