Gaz za integrację
W Gorkach pod Moskwą odbył się wczoraj szczyt ZBiR, czyli posiedzenie
Najwyższej Rady Państwowej Państwa Związkowego Rosji i Białorusi. Najważniejszym
ustaleniem spotkania z udziałem premiera Rosji Władimira Putina i prezydenta
Białorusi Alaksandra Łukaszenki okazało się ustalenie ceny gazu, który Białoruś
kupuje od Rosji. W pierwszym kwartale 2012 r. Mińsk będzie nabywać błękitne
paliwo od swoich wschodnich partnerów po 164 dolary za tysiąc metrów
sześciennych. Obecna cena wynosi 244 dolary. Jak zauważył Putin, cena gazu
sprzedawanego odbiorcom zachodnioeuropejskim wynosi około 400 dolarów. Obniżka
ceny, zwana przez rosyjskiego premiera "rabatem integracyjnym", potrwa do roku
2014.
Władimir Putin oświadczył, że oba państwa porozumiały się w sprawie
restrukturyzacji białoruskiego długu za rosyjski gaz dostarczany w 2011 roku.
Podał także, że strona rosyjska przyzna Białorusi piętnastoletni kredyt w
wysokości 10 mld dolarów na budowę elektrowni atomowej.
Porozumienie otwiera drogę do stabilizacji sytuacji gospodarczej na Białorusi
dotkniętej 100-procentową inflacją i problemami z zaopatrzeniem w podstawowe
produkty. Pokazuje to wyraźnie klęskę polityki Łukaszenki, który starał się
przez kilka ostatnich lat kluczyć pomiędzy Rosją i Unią Europejską, utrzymując
względną niezależność od obu stron. W ostatnich miesiącach Białoruś usiłowała
wykorzystywać pozycję kraju tranzytowego dla gazu i innych paliw przesyłanych z
Rosji na Zachód, aby zmusić Moskwę do ustępstw finansowych, jednak Kreml
pozostał niewzruszony. Z kolei zachodni partnerzy nasilili naciski na Mińsk w
związku z łamaniem praw człowieka na Białorusi i rozpoczęli wprowadzanie
sankcji.
W tej sytuacji Łukaszenka zdecydował się ustąpić Rosji. Ogłoszono, że wkrótce
dojdzie do sprzedaży rosyjskiemu operatorowi białoruskiego odcinka gazociągu
jamalskiego, także część białoruskiego przemysłu znajdzie się w rękach
rosyjskich. Prawdopodobnie zostanie też wprowadzona unia walutowa, polegająca na
przyjęciu na Białorusi rubla rosyjskiego.
PF
