Francuzi narzekają na samotność

Ostatnie badania przeprowadzone przez Fondation de France wskazują na
wzrost poczucia samotności Francuzów we wszystkich kategoriach wiekowych.
Izolacja dotyczy 4 mln osób, a jej podstawową przyczyną jest osłabienie rodziny.
To kolejny dowód na fiasko lewackiej polityki i eksperymentów społecznych.

Spośród 4 mln Francuzów skarżących się na osamotnienie 56 proc. twierdzi, że
czuje się tak ze względu na zerwanie więzów z rodziną. Dla najstarszych osób
powodem tego stanu jest śmierć współmałżonka, dla młodszych – rozwody. Często
też zerwanie więzów rodzinnych jest efektem przypadkowych konfliktów i
nieporozumień: 1/3 Francuzów twierdzi, że ich relacje rodzinne ograniczają się
tylko do kilku spotkań rocznie. Psychiatrzy mówią o tzw. nowych samotnościach
będących paradoksem "społeczeństwa superkomunikacji", które zalewane jest
ogromem informacji, ale w którym sposób wirtualnego komunikowania się bierze
górę nad kontaktem bezpośrednim.
Kolejnym paradoksem jest świat pracy: utrata zatrudnienia lub odsyłanie
pięćdziesięciolatków na emeryturę odbierane jest jako zepchnięcie człowieka na
boczny tor. Mężczyźni w takich sytuacjach nierzadko unikają kontaktów z
sąsiadami i przyjaciółmi, by nie musieć opowiadać im o swojej zawodowej
nieaktywności. Nie najlepsza sytuacja panuje też w środowisku pracy. 20 proc.
ankietowanych twierdzi, że nie utrzymuje bliższych relacji ze współpracownikami.
Winna jest temu presja psychologiczna wywierana na pracowników, która sprawia,
że druga osoba postrzegana jest jako rywal. Nie powiodły się próby lepszej
integracji pracowników między sobą poprzez zapraszanie ich do rozmów i bliższego
kontaktu słownego. Komunikowanie odbywa się przede wszystkim przez wewnętrzny
internet. Zdaniem specjalistów, we francuskich firmach skończyły się czasy
"pogaduszek" między pracownikami.
Okazuje się, że rozwód przedstawiany przez środowiska feministyczne i lewicowe
jako podstawowe prawo kobiety doprowadza je jedynie do samotności. O ile to
kobiety częściej występują z wnioskami o rozwód, o tyle to właśnie one stanowią
największą część osób samotnych. 40 proc. Francuzek w wieku od 35 do 49 lat
cierpi na osamotnienie, natomiast wśród mężczyzn odsetek ten jest niższy i
wynosi 28 procent. Z badań wynika, że aż 78 proc. Francuzów uważa, iż poczucie
samotności staje się coraz bardziej powszechne. Mylą się jednak ankietowani,
którzy sądzą, że są nią zagrożone przede wszystkim osoby w starszym wieku (tak
twierdzi 9 na 10 Francuzów). Statystyki pokazują zupełnie co innego. Jedna
trzecia młodych poniżej 25 roku życia. mówi, że jest dotknięta samotnością,
wobec 28 proc. seniorów.
Co ciekawe, we Francji podejmowane są od lat próby walki z izolacją i
samotnością. Wiele programów społecznych proponują również stowarzyszenia
lokalne i krajowe – jak na razie bez większych rezultatów. Dominująca filozofia
walki z życiem, destrukcja tradycyjnej rodziny na rzecz prywatnego egoizmu i
robienia kariery przynoszą coraz tragiczniejsze rezultaty. Nie widać jednak prób
negowania tych "osiągnięć" lewackiej rewolty z 1968 r.; osoby, które wtedy
zdobywały ostrogi na politycznej scenie, w kolejnych dekadach rządziły Francją i
wdrażały w życie swoje idee.

Franciszek L. Ćwik

drukuj