Engelking zostaje, Zalewski odchodzi
W nowej Prokuraturze Generalnej znalazło się miejsce dla 45 z 73
prokuratorów z dawnej Prokuratury Krajowej – poinformował jej szef Andrzej
Seremet. Miejsca zabrakło m.in. dla kojarzonego z rządzącą koalicją
dotychczasowego prokuratora krajowego Edwarda Zalewskiego oraz dla mianowanych
przez Zbigniewa Ziobrę – Bogdana Święczkowskiego i Dariusza
Barskiego.
– Nie oceniam prokuratorów politycz nie, nie pytam, skąd przychodzili – mówił
o powołaniach do Prokuratury Generalnej Seremet. Dodał, że sprzeciwia się
nadawaniu politycznych etykiet prokuratorom. – Gdybyśmy się mieli posługiwać
tymi łatkami, to w Prokuratorze Generalnej pozostałoby poza mną niewiele osób –
podkreślił.
Seremet poinformował, że na członków korpusu nowej Prokuratury
Generalnej powołał 45 prokuratorów z dawnej Prokuratury Krajowej oraz kilkunastu
prokuratorów z innych jednostek. Dziennikarze pytali szczególnie o motywy
pozostawienia prokuratora Jerzego Engelkinga. – Poza tą nieszczęsną konferencją
prasową nie mam do prokuratora Engelkinga żadnych zastrzeżeń – oświadczył
Seremet. Dodał, że posiada on wysokie kompetencje.
Prokurator generalny
poinformował, że o nienominowaniu 28 prokuratorów z PK zadecydowały różne
względy, m.in. kilku z nich nie spełniało ustawowych warunków, kilku nie chciało
pracować w tej jednostce, a niektórzy zbliżali się do wieku, w którym przechodzi
się w stan spoczynku. Wśród prokuratorów cofniętych na niższy szczebel znaleźli
się m.in.: były prokurator krajowy Edward Zalewski (sam o to prosił),
prokuratorzy, którzy awansowali za rządów PiS: Dariusz Barski, Przemysław
Piątek, Bogdan Święczkowski oraz Andrzej Kryże. W przypadku tego ostatniego
Seremet powiedział, że zbliżał się do wieku, w którym może przejść w stan
spoczynku. Ponadto nie awansowali: były wiceminister sprawiedliwości z rządu PO
– PSL Igor Dzialuk, były wiceszef ABW Zbigniew Goszczyński i Andrzej
Kaucz.
Seremet przytaczał motywy powołania swoich zastępców. – Uważam, że to
jest bardzo wysokiej klasy prokurator, przyczyniła się do rozbicia grupy
pruszkowskiej – mówił o Marzenie Kowalskiej. Dodał, że nie musiał brać pod uwagę
negatywnych opinii Rady Prokuratorów, co miało miejsce w przypadku Kowalskiej i
Roberta Hernanda. Dodał, że wynik głosowania to odzwierciedlenie pewnych
podziałów istniejących w prokuraturze. Seremet zapowiedział powołanie 3
kolejnych zastępców w późniejszym terminie.
Prokurator generalny podkreślił,
że dostrzega w tym kontekście politycznego etykietowania prokuratorów pewne
pęknięcie, a nawet rozłam w prokuraturze, który powstał w ostatnich latach.
Zapewnił, że będzie chciał to naprawić. Poseł PO Jery Kozdroń ocenia, że jeżeli
Seremet deklaruje takie działania, to powinien się otoczyć osobami, które nie są
kojarzone politycznie. Wskazuje tutaj m.in. na prokuratora Hernanda, członka
Stowarzyszenia Prokuratorów „Ad Vocem”.
Zenon Baranowski
