Ekspresowo nie znaczy dobrze
Związkowcy z NSZZ "Solidarność" nie zgadzają się na skrócenie okresu
konsultacji społecznych w sprawie zmian w systemie emerytalnym. Strona rządowa
naciska, aby Komisja Trójstronna zajęła stanowisko już 17 lutego.
Wczoraj odbyło się trzecie posiedzenie zespołu ds. ubezpieczeń społecznych
Komisji Trójstronnej poświęcone rządowemu projektowi zmian w systemie
emerytalnym.
– Nic nie ustalono. Dyskusja toczyła się na temat założeń makroekonomicznych,
ale nikt nikogo nie przekonał. Rząd nie odpowiedział na nasze oczekiwania
złożone na piśmie – powiedział po spotkaniu Henryk Nakonieczny z NSZZ
"Solidarność".
Tymczasem wicepremier Waldemar Pawlak, przewodniczący Komisji, złożył formalny
wniosek, aby na posiedzeniu Komisji Trójstronnej 17 lutego szef doradców
premiera Michał Boni – twórca projektu zmian w ubezpieczeniach – przedstawił
rezultaty konsultacji społecznych. – Minister Boni przedstawi Komisji
dotychczasowy urobek zespołu, ale to w żadnym wypadku nie oznacza zakończenia
prac – powiedział Nakonieczny.
– Następne posiedzenie zespołu odbędzie się rano 17 lutego, przed posiedzeniem
Komisji Trójstronnej. Nie wykluczam, że dojdzie do podpisania porozumienia –
poinformował po wczorajszych obradach przewodniczący zespołu Jan Klimek ze
Związku Rzemiosła Polskiego. Jednak przedstawiciele NSZZ "Solidarność" nie
wykazują już takiego optymizmu. – Sądząc po stanowczości rządu, o kompromis
będzie trudno. Strona rządowa ma swój cel, który nie pokrywa się z oczekiwaniami
strony społecznej – ocenia Nakonieczny.
Komisja Trójstronna ma miesiąc na przeprowadzenie konsultacji nad rządowymi
propozycjami zmian w systemie emerytalnym. Projekt ustawy został przesłany
stronie społecznej 24 stycznia, co oznacza, że formalnie Komisja ma czas do 24
lutego na zajęcie stanowiska. Boni, gdy przedstawiał w styczniu projekt reformy,
zapowiedział, że zamierza prosić stronę społeczną o skrócenie ustawowego okresu
konsultacji nad ustawą do 21 dni. Według rządowych planów, zmiany miały wejść w
życie już 1 kwietnia, lecz termin ten najprawdopodobniej nie zostanie
dotrzymany.
Małgorzata Goss
Chcemy rozmawiać o całym systemie
Z Henrykiem Nakoniecznym, przedstawicielem NSZZ "Solidarność" w Komisji
Trójstronnej, rozmawia Małgorzata Goss
Zespół ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej jest bliski
wypracowania stanowiska w sprawie zmian w emeryturach?
– Jesteśmy dopiero na początku dyskusji. Nie udało się jeszcze nawet uzgodnić
podstaw makroekonomicznych do rozmów, np. jak będzie wyglądała ścieżka wzrostu
zatrudnienia, ścieżka bezrobocia, krzywa rozwoju demograficznego, a przecież
jest to podstawa do wyliczenia wysokości przyszłych świadczeń. Dlatego nie
wyobrażam sobie, aby dyskusja miała się już zakończyć. Dla nas jest to
niemożliwe.
Wicepremier Waldemar Pawlak postawił wniosek, aby już 17 lutego minister
Michał Boni przedstawił wyniki prac zespołu…
– To będzie tylko informacja na temat przebiegu konsultacji społecznych, a nie
żadne zakończenie.
Jakie pytania do ministra Boniego mają przedstawiciele NSZZ "Solidarność"?
– Dla nas najważniejsza jest sprawa dziedziczenia środków przesuniętych z OFE na
subkonta w ZUS, gwarancje ich waloryzacji, wysokość przyszłych świadczeń,
wysokość opłat pobieranych przez OFE, bezpieczne subkonta w OFE, poziom składki
oraz zrównoważenie systemu emerytalnego i rentowego. Nie chcemy rozmawiać o
jednym segmencie systemu, jakim jest samo lokowanie składek, bo to oznaczałoby
dekompozycję całości, a i tak już za wiele zepsuto. Obniżenie składki na Fundusz
Rezerwy Demograficznej sprawiło, że zamiast 100 mld zł jest w nim 10 mld
złotych. Z racji trudności ekonomicznych rezerwa już od 2009 r. jest
wykorzystywana do uzupełniania bieżących świadczeń z ZUS, chociaż miała być
uruchomiona dopiero z chwilą nasilenia się niekorzystnych zjawisk
demograficznych w latach 2015-2020.
Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych i związki pracodawców skłonne są
zgodzić się na przesunięcie środków do ZUS, ale tylko na kilka lat. Potem
wszystko ma wrócić do stanu obecnego. To dobra propozycja?
– To tylko odsunie na kilka lat problem, który potem powróci ze wzmożoną siłą.
Niepokoi nas, że dyskusja koncentruje się wokół kwestii przesunięcia składek do
ZUS, a przy okazji odłożono na bok problem wysokich opłat pobieranych przez OFE.
OFE są za drogie.
Może powinniśmy wprowadzić dobrowolność oszczędzania w II filarze, na wzór
Węgier?
– Dla nas to obojętne. Pamiętajmy jednak, że system musi być powszechny,
jednakowy dla wszystkich.
Jak związek odnosi się do kanadyjskiego modelu "emerytury obywatelskiej" –
jednakowego dla wszystkich świadczenia państwowego? Model ten proponują
ekonomiści z Instytutu Adama Smitha.
– Ta sprawa nigdy nie była przez nas rozpatrywana ani też nie była przedmiotem
dyskusji w Komisji Trójstronnej.
Dziękuję za rozmowę.
