Drzewiecki „tylko” kupował kokainę?
Zastępca prokuratora generalnego Marzena Kowalska oświadczyła, że w
zeznaniach świadka koronnego Piotra K., przywoływanych przez byłego szefa
Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego, nie ma mowy – wbrew
temu, co twierdzi Kamiński – o nielegalnym finansowaniu Platformy Obywatelskiej.
Z przedstawionej przez prokurator informacji wynika m.in., że ten gangster mafii
pruszkowskiej zeznał, iż sprzedał byłemu skarbnikowi PO Mirosławowi Drzewickiemu
kilkanaście gramów kokainy. Prawo i Sprawiedliwość chce, aby Komisja
Sprawiedliwości i Praw Człowieka zaprosiła Drzewieckiego na posiedzenie, by mógł
osobiście odnieść się do tych zarzutów.
Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka wysłuchała wczoraj informacji
prokuratora generalnego w związku z doniesieniami byłego szefa CBA Mariusza
Kamińskiego o zeznaniach gangstera gangu pruszkowskiego, który miał mówić o
konszachtach skarbnika Platformy Obywatelskiej Mirosława Drzewieckiego z tym
gangiem i zdobywaniu przez niego brudnych pieniędzy na finansowanie partii.
Kamiński, przywołując zeznania gangstera, powoływał się na informację w tej
sprawie, jaką Centralne Biuro Antykorupcyjne otrzymało za jego rządów od
katowickiego prokuratora. Zastępca prokuratora generalnego, prokurator Marzena
Kowalska, nie potwierdziła jednak tego wczoraj. Przekazując komisji informację,
nie używała ani nazwiska Drzewieckiego, ani nazwy Platforma Obywatelska. – Z
zeznań Piotra K. jako świadka koronnego, a także z wyjaśnień składanych w
charakterze podejrzanego, przed uzyskaniem statusu świadka koronnego, nie wynika
żadna okoliczność upoważniająca do podejrzenia, aby wskazany w wywiadzie polityk
utrzymywał kontakty ze środowiskami przestępczymi w celu prania brudnych
pieniędzy bądź uzyskania funduszy na działalność partii politycznej, której był
członkiem – oświadczyła prokurator Kowalska. Nazwisko Drzewieckiego – jak wynika
z informacji prokuratora generalnego – w zeznaniach świadka koronnego jednak
pada. – Piotr K. zeznał, że w 1998 roku sprzedał temu politykowi kilkanaście
gram kokainy – powiedziała Kowalska. Poinformowała także, że inni gangsterzy
zeznali, iż polityk kupował narkotyki. Oświadczyła, że śledztwo w sprawie zakupu
narkotyków zostało umorzone ze względu na przedawnienie.
Krótka pamięć skruszonego przestępcy
Prokurator Kowalska poinformowała także o istnieniu interesującej notatki
sporządzonej przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w Warszawie, który w
zupełnie innej sprawie 13 lipca 2006 r. zamierzał przesłuchać Piotra K. – Piotr
K. odmówił złożenia zeznań, lecz w trakcie rozmowy z prokuratorem, w zamian za
uchylenie tymczasowego aresztowania, obiecał m.in., że przekaże dokumenty na
skarbnika jednej z partii politycznych – stwierdziła. Podczas późniejszego
przesłuchania Piotr K. potwierdził, że oferował materiały na skarbnika jednej z
partii – ówczesnego posła. Czego dotyczyły te materiały, miał już nie pamiętać.
Mariusz Kamiński podtrzymał jednak swoje zdanie co do przytaczanych przez niego
zeznań Piotra K. Były szef CBA wyjaśniał, że prokuratorzy zwrócili się do Biura
właśnie z prośbą o pomoc i ewentualne przejęcie sprawy prania brudnych pieniędzy
i skarbnika Platformy, a do spotkania z udziałem ówczesnego wiceszefa Ernesta
Bejdy doszło w sierpniu 2009 roku. – Padły słowa o praniu brudnych pieniędzy
przez ówczesnego parlamentarzystę, członka rządu [Drzewiecki był wtedy ministrem
sportu – przyp. red.]. W pełni potwierdzam i mam tutaj świadków – stwierdził
Kamiński. Podkreślił, że o tym, iż "istnieje wątek prania brudnych pieniędzy
przez Mirosława Drzewieckiego i jego małżonkę oraz wątek nielegalnego
finansowania Platformy Obywatelskiej" informował podczas spotkania prokurator
Piotr Skrzynecki z katowickiej prokuratury.
Prokurator: O finansowaniu partii nie rozmawialiśmy
W czwartek ujawniono jednak oświadczenie Skrzyneckiego, w którym ten zaprzecza,
aby podczas wspomnianego spotkania z Bejdą i prokuratorem Prokuratury Okręgowej
w Warszawie była mowa o finansowaniu partii politycznych z nielegalnych źródeł.
Kamiński wprost nazwał oświadczenie Skrzyneckiego nieprawdziwym. Co ciekawe,
oświadczenie w tej sprawie dla prokuratora generalnego złożył również
uczestniczący w spotkaniu warszawski prokurator. Zastępca prokuratora
generalnego Marzena Kowalska potwierdziła, że oba oświadczenia się różnią, choć
nie wyjaśniła, w jakich kwestiach. Stwierdziła jednak, że prezentowane komisji
sprawiedliwości stanowisko opiera się na obu oświadczeniach. Co ciekawe,
oświadczenia drugiego prokuratora nie upubliczniono, a światło dzienne ujrzało
to, które zaprzecza słowom Kamińskiego. Beata Kempa (PiS) poinformowała
prezydium komisji, że Prawo i Sprawiedliwość zamierza złożyć wniosek o
zaproszenie na posiedzenie komisji wciąż jeszcze posła Mirosława Drzewieckiego,
aby odniósł się do sprawy. Drzewiecki poza zapowiedzią pozwania Kamińskiego i
zaprzeczeniem, że formułowane wobec niego oskarżenia są prawdziwe, milczy. PiS
zapowiedziało także wystosowanie pisma do prokuratora generalnego w sprawie
powołania nowego zespołu prokuratorów, którzy mogliby zająć się wyjaśnieniem
tego od początku, a także interpelacji do premiera Donalda Tuska, by odniósł się
do wszystkich, na pewno uzasadnionych wątpliwości w tej sprawie.
Artur Kowalski
