Decydowali, więc powinni odpowiadać
Krzysztof Pluszczyk, przewodniczący Społecznego Komitetu Pamięci Górników KWK „Wujek”:
Jesteśmy zaskoczeni, bo takiego obrotu sprawy chyba nikt się nie spodziewał. Nie chciałbym wypowiadać się za związek NSZZ „Solidarność”, który jest stroną w sprawie, ale sądzę, że oskarżyciele posiłkowi będą składali apelację od tego orzeczenia. Zginęli ludzie. Ktoś wydał dokument, który zezwalał MO na użycie broni. Mało tego, był to tajny szyfrogram, który znała tylko jedna strona. Nikt wtedy nie powiedział nam, że jest taka możliwość, że użyją w stosunku do nas broni palnej. Mając taką wiedzę, na pewno nikt przy zdrowych zmysłach nie stanąłby naprzeciw karabinów z ostrą amunicją. Co więcej, dziś już wiemy, że milicja miała wybór – użyć broni albo się wycofać – była taka możliwość… Dziś nie może być tak, że winni są tylko ci, którzy bezpośrednio strzelali. Nagle się okazało, że wszyscy ich dowódcy są niewinni, że tylko plutonowy ponosi karę. Ta wina wyżej też musi pójść. To byli najwyżsi urzędnicy państwowi, którzy muszą brać odpowiedzialność za swoje czyny.
not. MA
