Czy Meksyk obroni rodzinę?

Meksyk stał się jedną z aren w Ameryce Łacińskiej, na której trwa walka o
wprowadzanie tzw. nowych praw, sprzecznych z prawem naturalnym. Poligonem
doświadczalnym jest rządzony przez lewicę dystrykt federalny obejmujący Miasto
Meksyk. W grudniu ubiegłego roku stołeczne władze przyznały związkom
jednopłciowym uprawnienia przysługujące dotąd małżeństwom, włącznie z adopcją
dzieci. W sierpniu Sąd Najwyższy uznał, że prawo to jest zgodne z Konstytucją.
Zarówno decyzja władz dystryktu, jak i werdykt sądu zostały ostro skrytykowane
przez przedstawicieli Kościoła, którzy narazili się tym samym na ataki ze strony
lewicowych władz stolicy kraju.

Wśród duchownych, którzy w ostrych słowach skrytykowali legalizację związków
homoseksualnych i przyznanie im praw przysługujących rodzinom, są arcybiskup
Mexico City ks. kard. Norberto Rivera Carrera oraz rzecznik diecezji ks. Hugo
Valdemar. – Sąd potraktował meksykańskie dzieci jak zwierzątka domowe, które
można oddać ludziom, którzy chcą mieć je na własność. To jest pogwałcenie ich
praw – mówił ks. kard. Rivera. W podobnym tonie wypowiadał się też rzecznik
diecezji. Te bardzo krytyczne komentarze nie spodobały się Krajowej Radzie ds.
Przeciwdziałania Dyskryminacji (NCPD), która złożyła do sądu pozew przeciwko
przedstawicielom Kościoła. Postawiono im zarzut, że wypowiadają się w opozycji
do orzeczenia Sądu Najwyższego. W ostatnich dniach NCPD złożyła wniosek w
sprawie ugody, jednak został on odrzucony przez ks. kard. Riverę i ks.
Valdemara. – Nasze stanowisko w kwestii związków pomiędzy osobami tej samej płci
i adoptowania przez nie dzieci nie jest do rozwiązania na drodze ugody, ponieważ
wynika z naszej wiary – tłumaczy arcybiskup Mexico City, dodając, że w swoich
wypowiedziach kierował się szacunkiem dla rodziny. Jak podkreśla cytowany przez
CNA ks. kard. Rivera, zadaniem zarówno państwa, jak i Kościoła jest obrona i
wspieranie prawdziwej natury małżeństwa i rodziny oraz moralności publicznej.

Przeciwko decyzji Sądu Najwyższego wypowiadał się również stanowczo ks. kard.
Juan Sandoval I?iguez, arcybiskup Guadalajary, który zarzucił nawet sędziom, że
zostali przekupieni przez środowiska homoseksualne. Ksiądz arcybiskup oskarżył
gubernatora Miasta Meksyk i międzynarodowe organizacje aborcyjne o obdarowywanie
drogimi prezentami sędziów Sądu Najwyższego, by ci głosowali za legalizacją
związków homoseksualnych z prawem do adopcji przez nie dzieci. Ksiądz kardynał
wyjaśnił, że uchwalone prawo jest niemoralne, niezgodne z prawem naturalnym i
zagraża krajowi. Nie jest ono też zgodne z Pismem Świętym i wiarą
chrześcijańską, którą wyznaje większość Meksykanów.
Warto przypomnieć, że ks. kard. Norberto Rivera Carrera także bardzo
zdecydowanie zareagował, gdy trzy lata temu zalegalizowana została w
meksykańskim dystrykcie federalnym aborcja do 12. tygodnia życia dziecka
poczętego. Nałożył wówczas ekskomunikę na polityków, którzy poparli ustawę. Od
tego czasu w Mieście Meksyk zabito już ponad 40 tys. dzieci poczętych. – Jak to
możliwe, że kilka osób może ustanawiać prawo dotyczące 110 mln Meksykanów, nie
biorąc ich lub opinii większości pod uwagę? – pytał ksiądz kardynał,
przypominając, że Meksyk to kraj katolicki. – Bezpodstawne prawo musi być
obalone. Musimy zastanowić się i odwrócić dyktatorskie normy – podkreślił.

Małgorzata Pabis

drukuj