Boże Narodzenie w krajach prześladowań

Z niepokojem Święta Bożego Narodzenie przeżywają wierni w Południowym Sudanie. Obawy wynikają z wciąż niepewnej sytuacji politycznej i humanitarnej. Na południowym zachodzie kraju, na pograniczu
z Demokratyczną Republiką Konga i Republiką Środkowoafrykańską, nadal działa Armia Oporu Pana oraz lokalne ugrupowania rebelianckie. Niespokojnie jest także w Iraku, Egipcie, Kirkuku i Pakistanie. Wrogowie pokojowego współistnienia różnych religii wykorzystują momenty, gdy chrześcijanie gromadzą się na modlitwie w większej grupie. Ta sytuacja napawa niepokojem – powiedział Ks. Waldemar Cisło – dyrektor Sekcji Polskiej Organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Niepewna sytuacja panuje w Pakistanie. Miejscowe władze wysyłają dodatkowe, elitarne oddziały policji do ochrony chrześcijańskich kościołów w czasie Bożego Narodzenia. Chcą w ten sposób zapobiec spodziewanym atakom na prześladowaną mniejszość chrześcijańską. Od lipca 2007 r. w wyniku serii ataków ze strony talibów i al-Kaidy zginęło tam 4700 osób.

W Sudanie nadzieją na spokojne święta są sukcese południowosudańskiej armii w działaniach przeciwpartyzanckich. Gorzej jest na północy kraju, dokąd ściągają uchodźcy z Północnego Sudanu. W Chartumie rząd prowadzi krwawą pacyfikację mieszkańców rejonu Nilu Błękitnego. Źródła kościelne mówią o 20 tys. osób, które schroniły się w południowosudańskiej wiosce Doro. Wśród uchodźców, którym brakuje dosłownie wszystkiego, szerzą się głód i choroby.

Jak przypomina ks. Waldemar Cisło dyrektor Sekcji Polskiej Organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie w Sudanie dochodziło do sytuacji gdy chrześcijanie musieli się przenosić ze sprawowaniem Eucharystii. Bali się bombardowań. Ks. Waldemar Cisło przypomina także zeszłoroczne ataki na Chrześcijan podczas Bożego Narodzenia w Iraku i Egipcie.

Niestety w tym roku także może dojść do podobnych sytuacji. Ostatnie doniesienia z Kirkuku i Egiptu świadczą o napiętej sytuacji i narastającym niebezpieczeństwie. Ci, którzy są wrogami pokojowego współistnienia różnych religii wykorzystują te momenty, gdy Chrześcijanie gromadzą się na modlitwie, kiedy są w większej grupie. Takie ataki są dla nich bardziej efektowne.

 

Ks. Waldemar Cisło zachęca wszystkich do modlitwy za prześladowanych chrześcijan. Najważniejsze jest wsparcie modlitewne – dodaje. Poza wsparciem duchowym – Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie, zorganizowała w tym roku akcję „Paczki dla rodzin w Iraku”. Ks. Waldemar Cisło powiedział, że można przekazać naszym braciom w wierze cenny znak, że ktoś się za nich modli, pamięta i pomaga – i to jest najważniejsze przesłanie jakie jesteśmy w stanie im zanieść.

 

 

Źródło: RIRM

drukuj