Bliżej własnego mieszkania
Przyspieszenie procedur budowlanych, usprawnienie spraw podziału nieruchomości oraz wprowadzenie możliwości wcześniejszego uzyskania premii gwarancyjnej – to główne założenia rządowych zmian w ustawach o budownictwie.
W opinii premiera Jarosławia Kaczyńskiego, realizację wielkiego programu mieszkaniowego zapowiadanego przed dwoma laty spowolniła m.in. trudna koalicja. Teraz ma to się zmienić. Nowy program dotyczyć będzie ludzi średnio i mało zamożnych. Jak podkreślał premier Kaczyński, pierwotnie rząd chciał uruchamiać kredyty dopłatami państwa, aby ludzie mogli nabyć mieszkania na własność. Jednak podwyżka cen materiałów budowlanych oraz przeprowadzone analizy mechanizmów rynkowych wskazały, że prędzej czy później i tak z oferty państwa skorzystaliby ludzie zamożni. Stąd nowy pomysł, który ma polegać na budowie mieszkań pod wynajem, które z czasem lokatorzy mogliby wykupywać. – W ten sposób zabezpieczamy się przed mechanizmem przejmowania mieszkań przez bogatszych, a ponadto całe przedsięwzięcie będzie tańsze – tłumaczył premier. Jego zdaniem, otrzymanie takiego mieszkania będzie kosztowało około 700 złotych miesięcznie, ale przewidziane są także dopłaty państwa do czynszów. Tymczasem – jak powiedział minister budownictwa Mirosław Barszcz – złożony w Sejmie poselski projekt nowelizacji ustawy ma odblokować proces inwestycyjny. – Do tej pory urzędy były opieszałe w wydawaniu decyzji związanych z procesem budowlanym: dotyczących pozwoleń na budowę, o warunkach zabudowy czy o podziałach gruntów, które ciągnęły się latami. Wprowadzamy przepis, który będzie zobowiązywał urząd do wydania decyzji w ciągu 60 dni od chwili złożenia kompletnego wniosku. Jeżeli w ciągu tego czasu urząd nie wyda decyzji, wówczas oznacza to milczącą zgodę na wniosek inwestora – zapowiedział Mirosław Barszcz.
Pozwolenia na budowę mają dotyczyć większych obiektów mieszkalnych, w przypadku mniejszych (do 5 tys. m kw. powierzchni użytkowej) nie będzie ona konieczna. Ważne zmiany dotyczyć będą także samorządów, których większość nie posiada miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego terenu, co stanowi przeszkodę w rozwoju budownictwa. Ułatwienie ma polegać na drastycznym ograniczeniu wymogów formalnych przy tworzeniu planów, co z kolei ma przyspieszyć ich powstawanie.
Mariusz Kamieniecki
