Biskupi jubileusz

Obchodzone w piątek we Wrocławiu Święto Kapituły Katedralnej miało w tym roku szczególnie podniosły charakter. Eucharystii sprawowanej w miejscowej katedrze przewodniczył były prepozyt Kapituły ks. bp Józef Pazdur obchodzący właśnie jubileusz 25-lecia przyjęcia sakry biskupiej.

– Jubilat jest kapłanem pierwszego powojennego rocznika, który 23 grudnia 1951 roku w liczbie 14 neoprezbiterów wyruszył z wrocławskiego Wieczernika na żniwo Pańskie – podkreślił w okolicznościowej homilii ordynariusz świdnicki ks. bp Ignacy Dec, wychowanek ks. bp. Józefa Pazdura. Kaznodzieja zauważył, że ks. bp Pazdur znany jest z tego, że liturgię rozpoczyna zawsze od wypowiedzenia trzech słów: proszę, dziękuję, przepraszam. Świadczą one o kulturze naszego ducha. Ksiądz biskup Dec przypomniał również ulubione powiedzenie Jubilata, jak np. to: „Tygrys się nigdy nie potrafi odtygrysić, a człowiek może się odczłowieczyć”.

Marek Zygmunt, Wrocław

———————————–

Z księdzem biskupem Józefem Pazdurem z Wrocławia rozmawia Marek Zygmunt

Często w swoim pasterskim nauczaniu, w homiliach i przy okazji różnych spotkań i sympozjów przywołuje Ksiądz Biskup trzy słowa: proszę, dziękuję, przepraszam. Czy mają one rzeczywiście taką ogromną moc, wartość, znaczenie?

– Bardzo sobie cenię biskupią posługę związaną z udzielaniem sakramentu bierzmowania. Mówię wtedy o siedmiu darach Ducha Świętego. Zwracam też uwagę na uprzejmość, którą z kolei można rozdzielić na te trzy słowa: proszę, dziękuję, przepraszam. Niestety, mało się o nich mówi na co dzień. A przecież, nawet mając świadomość swojej ułomności, trzeba raz po raz powiedzieć „przepraszam” nie tylko Panu Bogu, ale i innemu człowiekowi, z którym na co dzień przebywamy. Bo nie obcujemy z aniołami ani sami nimi nie jesteśmy.

Przez kilka lat był Ksiądz Biskup ojcem duchownym wrocławskiego seminarium duchownego. Czy dzisiaj podejście Ekscelencji do kleryków różniłoby się od tego w tamtym okresie?

– Dzisiaj nic bym nie zmieniał z tego, co wtedy przekazywałem klerykom. Zwracałem im wówczas szczególnie uwagę na posługę kapłańską w konfesjonale, rozmowy osobiste z wiernymi, a także na to, że człowiek musi dojrzewać w swym człowieczeństwie. Nie można być dobrym kapłanem, jeśli nie jest się dobrym człowiekiem. Tego i dzisiaj nie wolno nam zaprzepaścić. Kapłan powinien być dobrym człowiekiem, dobrym chrześcijaninem i po prostu myśleć po kościelnemu.

Czego można dziś życzyć Dostojnemu Jubilatowi?

– Przede wszystkim tego, abym dalej był wierny swojemu powołaniu. A do tego, abym mógł je dobrze realizować, potrzebna jest szczypta zdrowia.

Dziękując za możliwość tej wypowiedzi, pragnę serdecznie, z głębi serca podziękować Ojcu Dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi i jego najbliższym współpracownikom oraz całemu zespołowi redakcyjnemu „Naszego Dziennika” za wielką kulturę, cierpliwość, odwagę, jaką się charakteryzujecie w pisaniu i mówieniu prawdy.

Dziękuję za życzliwość i rozmowę.


drukuj