Biegli wydają wyroki?

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ odrzuciła wniosek ponad
50 osób domagających się wszczęcia postępowania wobec tych, którzy publicznie
znieważyli krzyż. Swoją decyzję poparła opinią biegłego religioznawcy. To już
kolejny wyrok, w którym wymiar sprawiedliwości opiera się na opinii biegłych –
sądząc po decyzji – mających wątpliwe kompetencje do orzekania w kwestiach uczuć
religijnych.

W ubiegłym roku na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie przed Pałacem
Prezydenckim grupa młodych ludzi urządziła osobliwy "happening". Z puszek po
piwie ustawiono krzyż, do którego przytwierdzono pluszowego misia. Biegły
religioznawca stwierdził, że rzekomo demonstracja z wykorzystaniem
inkryminowanego krzyża w kontekście społeczno-politycznym nie jest przestępstwem
obrazy uczuć religijnych. Jego zdaniem, takim czynem byłoby natomiast wniesienie
krzyża z puszek lub z przytwierdzonym misiem do kościoła. Kim jest więc ów
biegły? Czym się kierował, ferując taką decyzję? Jakim kluczem posługuje się
prokuratura, wybierając na biegłego taką czy inną osobę, uzależniając w pewien
sposób od niej tok dalszego postępowania.
– Biegli sądowi są to osoby, wobec których prokuratura nie ma wątpliwości co do
rzetelności ich kompetencji. Są wybierani z listy biegłych sądowych przy danej
prokuraturze – podkreślała w rozmowie z nami Monika Lewandowska, rzecznik
Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ. Nie dowiedzieliśmy się
jednak, jakie wykształcenie ma biegły, którego określa się mianem religioznawcy.
W uzasadnieniu prokuratury odnośnie do decyzji o umorzeniu nie podano takiej
informacji. Biegły religioznawca został wybrany z listy ustalonej przez Sąd
Okręgowy w Warszawie. Nie udało się nam dowiedzieć, według jakich kryteriów są
dobierani specjaliści w zakresie religioznawstwa. Dziś prezesi SO byli
nieuchwytni dla "Naszego Dziennika".
Profesor Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego, w rozmowie z
"Naszym Dziennikiem" zwraca uwagę, że do tej sprawy powinno zostać
przydzielonych kilku biegłych, najlepiej znawca teologii i psycholog społeczny.
– W tej sprawie dotyczącej znieważania uczuć religijnych bez wątpienia
opiniotwórcą powinien być biegły świecki teolog, nie osoba duchowna, która
mogłaby być subiektywna w ocenie. Krzyż z puszek po piwie ustawiony na
Krakowskim Przedmieściu w miejscu publicznym nie jest wytworem artystycznym,
dlatego więc należałoby powołać psychologa społecznego, który by to ocenił.
Uważam, że nie powinno się zbyt pochopnie podejmować decyzji końcowych poprzez
powoływanie biegłego – wyjaśnia prof. Kruszyński. Niestety, w praktyce sądowej
decyzję o wyborze takiego czy innego biegłego podejmuje prokurator, wybierając
go z listy sądu okręgowego lub spoza niej.
Czwartkowa decyzja stołecznej prokuratury nie jest prawomocna. Mogą się od niej
odwołać wszystkie osoby uznane za pokrzywdzone, te, które zeznały, że zostały
obrażone w swych uczuciach religijnych. Jedną z nich jest Jakub Szymczuk. W
rozmowie z nami potwierdza, że gdy otrzyma oficjalne zawiadomienie,
najprawdopodobniej wraz z innymi wniesie o odwołanie.

 

Małgorzata Jędrzejczyk

drukuj