Beatyfikacja w Roku Kapłańskim?
Z ks. dr. Tomaszem Kaczmarkiem z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, postulatorem przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w procesie beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki, rozmawia Małgorzata Bochenek
W styczniu br. na forum Kongresu Konsultorów Teologów została przeprowadzona dyskusja w sprawie ks. Jerzego Popiełuszki, oznaczało to, że proces wkroczył w fazę końcową. Wówczas gremium teologów, rozpatrując sprawę męczeństwa za wiarę ks. Jerzego, wyraziło swoją pozytywną opinię. W ramach tego procesu musi zebrać się także Komisja Kardynałów i Biskupów…
– Pozostał nam już tylko końcowy etap dyskusji, której przedmiotem jest sprawa męczeństwa za wiarę Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki, tym razem na forum Komisji Kardynałów i Biskupów. Będzie chodziło o ponowne spojrzenie na całokształt problematyki męczeństwa księdza Jerzego, a także o przeanalizowanie oceny z poprzedniego etapu dyskusji przeprowadzonej przez konsultorów teologów w styczniu bieżącego roku. Jeżeli opinia kardynałów i biskupów będzie również pozytywna, wtedy otworzy się droga do decyzji Ojca Świętego o wydaniu dekretu o męczeństwie za wiarę.
Czy wiadomo, kiedy odbędzie się to spotkanie, kiedy opinię w tej sprawie wyrazi Komisja Biskupów i Kardynałów?
– Nie ma jeszcze wyznaczonego terminu tej debaty. Przypuszczam, że dokona się to jeszcze jesienią tego roku.
Jak długo trwa posiedzenie?
– Zawsze długość takich posiedzeń wyznacza rozpatrywana problematyka, ale zazwyczaj nie trwają one dłużej niż kilka godzin. Zatem jeszcze tego samego dnia, w którym zbierze się Komisja Kardynałów i Biskupów, powinniśmy poznać jej decyzję. Tak można przypuszczać, chyba że wypłynęłyby jakieś nowe, istotne dla sprawy kwestie. Trudno byłoby wtedy spodziewać się poznania od razu opinii. Znając materiał dowodowy i przedstawiane wyjaśnienia uzupełniające dla dyskusji, raczej nie spodziewam się komplikacji.
Już wcześniej wspomniał Ksiądz, że jeżeli Kongres Kardynałów i Biskupów również wypowie się pozytywnie w sprawie ks. Jerzego, pozostanie jedynie oczekiwanie na decyzję Papieża…
– Po tym jak biskupi i kardynałowie wydają opinię pozytywną, sprawa jest przedstawiana Ojcu Świętemu. Taka jest procedura. Prefekt kongregacji przedkłada wyniki dyskusji i tej pierwszej – teologów, oraz drugiej i ostatniej – biskupów i kardynałów. Gdy Papież uzna beatyfikację danego kandydata na ołtarze za ważną sprawę dla Kościoła, wówczas wydaje polecenie o wydaniu dekretu o męczeństwie za wiarę danego Sługi Bożego.
A po jakim czasie może być to referowane Papieżowi, kiedy materiał zostanie przedłożony Ojcu Świętemu?
– Tu nie ma reguły. Mogę jednak powiedzieć, że postać ks. Jerzego jest znana Benedyktowi XVI. Papież podchodzi do niego z wielkim szacunkiem, uważa go za autentycznego męczennika, co można wnioskować po jego gestach. Tym bardziej że mógł dość szczegółowo zapoznać się z całokształtem problematyki. W ubiegłym roku (15 X 2008) otrzymał od ks. abp. Kazimierza Nycza, metropolity warszawskiego, Positio o męczeństwie ks. Jerzego Popiełuszki. Positio zostało dołączone do listu Konferencji Episkopatu Polski z dn. 27 września 2008 r., kierowanego do Ojca Świętego o stosowności ukazania Kościołowi tej postaci poprzez beatyfikację.
Czyli Ojciec Święty także otrzymał Positio? Przecież ta księga będąca opracowaniem całego materiału dowodowego zebranego w procesie beatyfikacyjnym trafia zazwyczaj jedynie do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych…
– Nie ma obowiązku przekazywania Positio Ojcu Świętemu. Ksiądz arcybiskup Kazimierz Nycz podjął taką decyzję ze względu na fakt, że przykład ks. Jerzego Popiełuszki nie jest ważny tylko dla Polski, ale jest czytelny również w Europie i świecie. Zatem wydawało się słuszne, aby Ojciec Święty szczegółowo i z bliska zapoznał się z tą sprawą. Tym bardziej że osobiście jeszcze jako prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary w maju 2002 r. odwiedził grób ks. Jerzego. W księdze pamiątkowej napisał wtedy po włosku słowa, które można oddać w tłumaczeniu polskim następująco: „Niech Bóg błogosławi Polskę i daje jej kapłanów o duchu ks. Popiełuszki”. Sens beatyfikacji to m.in. dostarczenie, przypomnienie autentycznych wzorów posługi.
Kilka miesięcy temu mogło się wydawać, że do beatyfikacji dojdzie w 25. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego, jednak tak się nie stało… A czy mogą w tym miesiącu zapaść jakieś ważne decyzje w tej sprawie?
– Po cichu bardzo liczyłem na to, że 25-lecie śmierci księdza Jerzego będzie wiązało się z jakąś zasadniczą decyzją podjętą w Kongregacji odnośnie do sprawy jego beatyfikacji. Teraz, po ostatniej wizycie w Kongregacji, po rozeznaniu się na miejscu, jak ta kwestia wygląda, nie mam takiej pewności. Nie chcę jednak wydawać żadnych sądów, lansować przypuszczeń. Ja tylko stwierdzam fakty, a są one takie, że terminu dyskusji kardynałów i biskupów jeszcze do tej pory nie wyznaczono.
Może jeszcze potrzeba na to czasu?
– Pan Bóg ma swój czas i wie, kiedy jest najbardziej stosowny moment ukazania jakiejś postaci Kościołowi poprzez beatyfikację. Nie tracę nadziei. Przypadek księdza Jerzego jest wspaniałym przykładem kapłańskiego oddania dziełu budowania Królestwa Bożego. Według mojego odczucia, byłby mocnym zaakcentowaniem przesłania kierowanego w związku z Rokiem Kapłańskim. Ksiądz Jerzy jako duszpasterz może być wzorem dla kapłanów. Zawsze podkreślam, że przesłanie ks. Jerzego jest nadal aktualne. Zmieniają się układy, sytuacje polityczne, ale to, co jest istotne w misji kapłańskiej, pozostaje niezmienne. To jest bardzo czytelne w księdzu Jerzym: wierność prawdzie, wierność sumieniu i ofiara miłości, które są niezastąpionymi warunkami dla skutecznego głoszenia Ewangelii.
Sprawa ks. Jerzego prowadzona jest pod kątem oceny jego męczeństwa za wiarę, co to oznacza w kwestii formalnej dla procesu?
– Jeżeli chodzi o beatyfikacje, w Kościele, w prawie kanonizacyjnym wykrystalizowały się dwie drogi rozpatrywania jej zasadności, albo męczeństwo – droga, która ma wielką tradycję od starożytności, albo droga heroiczności cnót i świętości życia. Obydwie co do istoty są bardzo podobne, gdyż ich inspiracją jest heroiczna miłość. Nie ma męczeństwa bez niezwykłej miłości. Autentyczne męczeństwo za wiarę może być tylko inspirowane wielką miłością Boga, której o ludzkich siłach żaden człowiek nie osiągnie. Takie męczeństwo jest zawsze wielkim darem Bożej łaski. Stąd przy dowodzeniu wystarczy wykazać jego autentyczność. Dlatego w procesie dotyczącym męczeństwa za wiarę znak potwierdzający od Boga w postaci cudu nie jest wymagany; ale tylko przy beatyfikacji. Natomiast ta sprawa wróci przy kanonizacji. Aby mogły zostać podjęte kroki do kanonizacji, należy wykazać rosnący kult błogosławionego i przeprowadzić proces w sprawie cudu – szczególnej łaski otrzymanej za jego wstawiennictwem już po beatyfikacji. Nie wątpię, że takich znaków nie zabraknie.
Wspomniał Ksiądz niegdyś, że w Positio jest także mowa o doznanych łaskach za przyczyną Sługi Bożego księdza Jerzego. Zatem trzeba mieć nadzieję i wierzyć, że po beatyfikacji będzie ich jeszcze więcej…
– W moim opracowaniu dla Kongregacji, jakim jest wspominane Positio, zamieściłem wykaz kilkuset ważniejszych łask, które można było przypisać wstawiennictwu księdza Jerzego u Boga. Pośród nich jest wiele takich, które kwalifikują się jako cuda, w ścisłym rozumieniu tego słowa. Wprawdzie do beatyfikacji ks. Jerzego nie są one bezpośrednio potrzebne, w rzeczywistości stanowią bardzo przemawiający argument za jego niezwykłą bliskością z Bogiem i heroizmem miłości, potwierdzając autentyczność wstawiennictwa tej postaci u Pana Boga.
Szerzeniu kultu zapewne służy biuletyn informacyjny „Sługa Boży Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Biuletyn postulacji”?
– Decydując się na wydawanie okolicznościowego „Biuletynu Postulacyjnego”, kierowaliśmy się zamiarem udostępniania zarówno oficjalnych, rzeczowych informacji dotyczących szerokiej problematyki prac beatyfikacyjnych, jak i dotyczących programu duszpasterskiego archidiecezji warszawskiej związanych z tym dziełem. Są tam przybliżane prace procesowe, dzieło i przesłanie księdza Jerzego, otrzymane łaski. Te wszystkie zagadnienia omawiane są pod kątem szerzenia kultu księdza Jerzego i duchowego przygotowania do jego beatyfikacji. W beatyfikacji każdego naszego męczennika należy dostrzegać dar Bożej Opatrzności dla Kościoła w Polsce. Zrozumiałe jest, że takie wydarzenie przyniesie tym większe owoce duchowe, im bardziej się do ich przyjęcia przygotujemy. Jego pierwszy numer ukazał się 25 marca 2009 roku. Wydawany jest w dwumiesięcznym rytmie i rozprowadzany przez Metropolitalną Kurię Warszawską. Trafia do parafii oraz instytucji kościelnych archidiecezji. Na ile mogłem się zorientować, biuletyn został żywo przyjęty przez duszpasterzy, którzy w ten sposób otrzymali skromny, ale wiarygodny informator dotyczący sprawy beatyfikacji swojego współbrata w kapłaństwie, męczennika za wiarę.
Zdaniem Księdza, gdzie może odbyć się beatyfikacja ks. Jerzego?
– Nie do mnie należy wyznaczanie miejsca i dnia beatyfikacji księdza Jerzego, ale nie przeszkadza to, bym mógł wyrazić moje osobiste odczucia. Najbardziej stosownym miejscem byłoby miasto posługi tegoż Kapłana Męczennika, czyli Warszawa. A czas? – Rok Kapłański, z akcentem wielkiego dziękczynienia za dar kapłaństwa.
A jeżeli chodzi o konkretny kościół?
– Ze względów praktycznych, ograniczoną ilość miejsca, zapewne nie będzie beatyfikacji przy kościele pw. św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, u grobu ks. Jerzego Popiełuszki. Na taką uroczystość potrzeba dużej przestrzeni. Ale to jest już późniejszym „zmartwieniem”. Teraz jeszcze wyczekujemy na najistotniejszą sprawę, tj. dekret o męczeństwie, by w ogóle mogło dojść do beatyfikacji.
Czy do końca tego roku poznamy datę beatyfikacji księdza Popiełuszki?
– Po wieloletnich doświadczeniach w Kongregacji pozostaje mi stwierdzić, że dopóki nie będę miał dokumentu w ręku, nie mogę wypowiadać się wiążąco o dacie beatyfikacji. Zbyt wiele spotykałem sytuacji, które zawodziły oczekiwania. Teraz jestem ostrożniejszy. O czasie beatyfikacji będziemy mogli mówić wtedy, gdy już będzie decyzja Ojca Świętego o wydaniu dekretu o męczeństwie.
Dziękuję za rozmowę.
