Bandera dzieli Ukraińców

Wielu Ukraińcom nie podoba się pośmiertne nadanie przez ustępującego prezydenta Wiktora Juszczenkę najwyższego odznaczenia tego kraju orderu Bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze, przywódcy zbrodniczej organizacji OUN-UPA odpowiedzialnej za ludobójstwo na Polakach. Politycy i naukowcy uważają, że decyzja ta przyczyni się do większego skonfliktowania Ukraińców.

Nadanie tytułu Bohatera Ukrainy Banderze przez prezydenta Wiktora Juszczenkę nie będzie sprzyjać konsolidacji Ukrainy – oświadczyła służba prasowa Partii Regionów Ukrainy (PRU) – największej partii politycznej w kraju. Według kierownictwa partii, to krok do jeszcze większych podziałów narodu. PRU chce, by parlament zmienił politykę odznaczeń państwowych. – Prezydent powinien być prezydentem całej Ukrainy, a nie tylko jednej części kraju. Powinniśmy jednoczyć naród ukraiński, a nie rzucać kamienie, które dzielą ludzi i doprowadzają do waśni – stwierdza w swoim oświadczeniu PRU.

Jeden z liderów Bloku Julii Tymoszenko (BJT) Andrij Senczenko zaznaczył, że przyznanie nagrody Banderze odbyło się w złym momencie. Swoim krokiem prezydent Juszczenko tylko zaognił sytuację w kraju. – Pełniąc jeszcze urząd prezydenta Ukrainy, zamiast dążyć do stabilizacji w państwie, czyni wszystko, aby podburzać nastroje polityczne. Juszczenko przez pięć lat swojej kadencji tylko dzielił Ukrainę – powiedział Senczenko.

Deputowany do parlamentu ukraińskiego (PRU), były wicepremier Dmytro Tabacznyk oświadczył, że decyzja prezydenta Juszczenki jest nie tylko naganna moralnie, lecz także bezprawna, bo nie wolno nadawać tytułu Bohatera Ukrainy obywatelowi obcego państwa (Bandera formalnie posiadał obywatelstwo II Rzeczypospolitej). – Zatem Juszczenko odznaczył najwyższą nagrodą państwową agenta służb specjalnych III Rzeszy, co w ogóle nie mieści się w ramach zdrowego rozsądku – stwierdził Tabacznyk, przypominając współpracę Bandery z hitlerowskimi Niemcami.


Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

drukuj