Antykatolicka nagonka się nakręca

W obchodzoną jutro uroczystość św. Józefa, opiekuna Świętej Rodziny i
patrona Kościoła powszechnego, Ojciec Święty podpisze zapowiadany od jakiegoś
czasu list pasterski do Kościoła w Irlandii. Związany on będzie z kryzysem
wywołanym szeroko nagłaśnianymi nadużyciami niektórych duchownych wobec dzieci.
– Ufam, że pomoże on w procesie skruchy, leczenia i odnowy – powiedział wczoraj
w Watykanie w czasie audiencji ogólnej Benedykt XVI.

Tymczasem środkom przekazu nie tyle chodzi o wyjaśnienie pojawiających się
przypadków nadużyć wobec nieletnich i pomoc ofiarom, ile o nakręcenie
antykatolickiej i antypapieskiej propagandy. – Rozpętana w mediach oszczercza
kampania przeciw Kościołowi katolickiemu i Papieżowi stanowi część odwiecznej
strategii wrogiej chrześcijaństwu – zwrócił wczoraj uwagę ks. kard. Camillo
Ruini w rozmowie z włoską gazetą „Il Foglio”. Jak podkreślił, przestępstwa wobec
nieletnich, zwłaszcza te popełniane przez księży, bezwzględnie należy ujawniać,
zapobiegać kolejnym i w miarę możliwości pomagać ofiarom. Jednak, jak zaznaczył,
nie można nie dostrzegać faktu, że zainteresowanie wielu mediów skoncentrowane
jest wyłącznie na przypadkach nadużyć ze strony katolickich księży.
Były
papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej ks. kard. Ruini zwrócił uwagę na
szerszy kontekst społeczny związany z przypadkami nadużyć. Jak zauważył,
dewiacje seksualne stają się w naszych czasach coraz częstsze, a to za sprawą
„wyzwolenia seksualnego”, egzaltacji seksualności, która przenika wszystkie
dziedziny życia, i wreszcie domagania się autonomii instynktu seksualnego, w
oderwaniu od jakichkolwiek kryteriów moralnych.
– Takie narcystyczne
podejście do seksualności jest przeciwieństwem tego, co proponuje Kościół –
podkreślił.
Przy okazji nagłaśniania nadużyć ze strony duchownych
przypuszczono, szczególnie w niemieckich mediach, atak na Papieża. Marcello
Pera, były przewodniczący włoskiego senatu, agresywne publikacje skierowane
przeciw Ojcu Świętemu nazwał kolejnym etapem wojny laicyzmu z chrześcijaństwem.
W liście do redakcji „Corriere della Sera” włoski senator wskazał, że celem tych
ataków jest pokazanie, iż Kościół nie ma moralnego autorytetu, a wychowanie
katolickie jest niebezpieczne. Pera porównuje tę ofensywę do działań nazizmu i
komunizmu, zwracając uwagę, że „zmieniają się narzędzia, ale cel pozostaje ten
sam: tak jak wczoraj tym, czego pragną, jest zniszczenie religii”.
Na szerszy
kontekst obecnych ataków na Kościół zwraca także uwagę w rozmowie z „Naszym
Dziennikiem” prof. Krystyna Czuba, medioznawca z UKSW w Warszawie i WSKSiM w
Toruniu. – Te ataki medialne są skierowane przeciwko Kościołowi na wszystkich
frontach. Wiemy, że masoneria, a z nią ten współczesny postmodernizm chcą
oderwać człowieka od więzi z Kościołem – podkreśla, przypominając, że nigdzie
człowiek nie jest tak ważny jak w Kościele, tak doceniany jak w
chrześcijaństwie.
Warto przypomnieć, że odwiedzając w 2008 roku Stany
Zjednoczone, Ojciec Święty potępił wszelkie nadużycia ze strony duchownych, ale
zwrócił także uwagę na fakt, że zdecydowana większość kapłanów wiernie wypełnia
swoje zadania, służąc Kościołowi i ludziom. Papież mówił wtedy także o ogromnej
potrzebie porządnej formacji moralnej dzieci i młodzieży. – Wszyscy mają do
odegrania rolę w tym zakresie, nie tylko rodzice, przewodnicy religijni,
nauczyciele i katecheci, ale również środki informacji i przemysł rozrywkowy –
podkreślił wówczas Benedykt XVI. Należy przypuszczać, że w liście który zostanie
jutro podpisany, ponownie o tym przypomni.

Maria Popielewicz

 

————————————————————

 

To zaplanowane działanie

Ks. Waldemar Cisło, dyrektor polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie:


Cała sprawa wygląda na zaplanowane działanie, bo wyciąganie spraw sprzed 30-40 lat nagle, w tej jednej chwili, mieszanie brata Papieża w to wszystko, to jest najlepsza metoda, by uderzyć w Kościół. Ale trzeba zauważyć, że żadna sprawa nie została zakończona, a już feruje się wyroki, zapominając, że każdy ma prawo do obrony i że wielu jest niewinnie oskarżanych. Nie chodzi przecież o to, by maskować takie fakty, bo Kościół zawsze je potępiał. Ale czy tym, którzy przy tej okazji atakują Papieża, kapłański celibat czy w ogóle katolicyzm, chodzi o prawdę?
Poza tym trzeba spojrzeć na proporcje. W tamtych czasach przecież nie tylko Kościół katolicki prowadził szkoły np. w Niemczech. Dlatego trzeba porównać skalę nadużyć w całym systemie edukacji. Dlaczego nie jest podejmowany ten temat? Jeżeli wyjaśniamy sprawę sprzed 30 lat, to róbmy to konsekwentnie. Chyba że chodzi tylko o to, by uderzyć w Kościół i Ojca Świętego. Apeluję o wsparcie modlitewne dla Papieża. Taką akcję „Solidarni z Benedyktem” rozpoczęliśmy już po ubiegłorocznych atakach. Widać, że nadal nie traci ona na aktualności.

not. MMP

drukuj