Wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i mają moc obowiązującą. Pamiętam, że kiedy jeszcze my sprawowaliśmy władzę, to pani Gasiuk-Pihowicz tłukła ręką w pulpit sejmowy, krzycząc o konstytucji i wyrokach Trybunału Konstytucyjnego. Dzisiaj widzimy totalny szczyt hipokryzji, amnezji lub celowego wprowadzania opinii publicznej w błąd, że Trybunał i jego wyroki są nieistotne, bo tam są jacyś „neosędziowie”. To elementarny brak szacunku dla instytucji, które są niezależne od władzy ustawodawczej. To wszystko pokazuje, iż idzie wielka walka o to, w jaki sposób ma być przemodelowane młode pokolenie Polaków, które ma być pozbawione systemu wartości, jaki niesie ze sobą chrześcijaństwo – mówił Jan Mosiński, poseł PiS, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.