Rząd Tuska szuka nowych sposobów na załatanie dziury budżetowej. Jednym z nich ma być opłata reprograficzna
Posłowie opozycji podkreślają, że opłata reprograficzna to tak naprawdę nowy podatek Donalda Tuska. Opłata obejmie wszystkie najpopularniejsze urządzenia elektroniczne, w tym smartfony, dekodery i laptopa, a także nośniki jak płyty CD czy papier do drukarki.
