To już ponad tydzień od skandalicznej parodii Ostatniej Wieczerzy podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Mimo, że jedni próbują rozwodnić tę sytuację, a innym już rozeszła się ona po kościach, to nie można przejść nad tym do porządku dziennego. Chrześcijaństwo wymaga męstwa i nie jest religią dla tchórzy. To, że ktoś śmiał sprofanować na oczach całego świata jedno z najważniejszych chrześcijańskich wydarzeń, świadczy nie tylko o chrystianofobii tych, którzy się tego dopuścili, ale również o naszej bierności wobec tego rodzaju ataków. Innych trudno jest zmienić, ale możemy przecież zacząć od siebie.