Zabrali dopłaty chorym na raka
Podwyższenie cen medykamentów wspomagających chemioterapię spowoduje, że pacjenci przestaną je kupować. W konsekwencji może to doprowadzić do zwiększenia ryzyka groźnych infekcji zagrażających ich życiu.
Do 30 czerwca pacjenci musieli płacić jedynie nieznaczną kwotę ryczałtu. W związku z aktualizacją cen leków refundowanych, od 1 lipca dopłacają oni za preparaty od 50 do nawet 122 zł. Takie obciążenie finansowe może doprowadzić do tego, że chorzy na nowotwory zmuszeni będą do rezygnacji z leczenia wspomagającego.
Działania Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie są skrajnie nieodpowiedzialne – mówi Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia.
– To zagraża już nie tylko zdrowiu innych pacjentów, ale głównie życiu. Z chorobami nowotworowymi nie ma żartów. Uważam, że jest to wynik poszukiwania różnego rodzaju rezerw, w kurczących się finansach Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie jest prawdą, że NFZ kondycyjnie finansowo ma się dobrze; ma się źle, żeby nie powiedzieć bardzo źle – zaznacza poseł Bolesław Piecha.
Resort zdrowia zapewnia jednak, że zmiana jest jedynie przejściowa, a koszt leków wzrósł z przyczyn niezależnych od ministerstwa.
RIRM
