Gender w programie przedszkola w Rybniku. Rodzice protestują

Unijny projekt edukacyjny w rybnickich przedszkolach, zakładający uwzględnianie szkodliwej ideologii gender, powoduje protest części rodziców. Poseł Grzegorz Janik zwrócił się o informację w tej sprawie do lokalnych władz.

Polityk alarmuje, że ta ideologia zmienia koncepcję rodziny, a wręcz ją niszczy.

Władze miasta próbują uspokajać, że chodziło tylko o uczenie dzieci, iż kobiety i mężczyźni mają równe prawa, ale by uniknąć dalszych kontrowersji, wycofano sformułowanie „gender” z regulaminu projektu.

„Uważam osobiście ideologię zakładającą, m.in., że płeć ma charakter kulturowo-społeczny za szkodliwą i sprzeczną z Konstytucją RP, która gwarantuje przecież rodzicom prawo do wychowywania dzieci zgodne z wyznawanymi wartościami” – napisał poseł w liście do prezydenta miasta Adama Fudalego.

– Zapytałem Urząd Miasta o tę ideologię gender wprowadzaną w przedszkolu, w projektach unijnych i czekam w tej chwili na odpowiedź. Myślę, że nie możemy sięgać po wszystkie pieniądze, które UE nam daje, jeśli jest to niezgodne z naszym systemem wartości. To trochę tak, jakby ktoś zaproponował nam: „chodźmy, ukradniemy samochód – będziemy mieli 50 tys. do podziału”. Mnie takie pieniądze nie interesują, ja nie chcę korzystać z takich pieniędzy. Rozmawiam z rodzicami w różnych przedszkolach, bo tym projektem objętych jest 15 przedszkoli. Z tego, co ostatnio mówiła mi pani prezydent, treści przekazywane we wszystkich przedszkolach i w innych grupach niczym nie różnią się od tego projektu unijnego. Ja w tej chwili czekam na oficjalne stanowisko Urzędu Miasta – mówi poseł.

Nie wiadomo, czy kilkoro dzieci, których rodzice mieli zastrzeżenia do inicjatywy, będzie dalej chodzić do tego samego przedszkola. Rodzicom przedstawiono regulamin, gdzie napisano, że projekt ma za zadanie, m.in. rozwijanie kompetencji społecznych dzieci „za pomocą wycieczek edukacyjnych uwzględniających zasadę gender”.

Ideolodzy gender zakładają, że nasza tożsamość płciowa nie wynika z natury, tylko z kultury. Chcą także wprowadzenia obowiązkowego dla wszystkich tzw. wychowania seksualnego. Mówi poseł Grzegorz Janik.

– Ja się boję w tym wszystkim jednej rzeczy: za chwilę będzie tak, że dwóch homoseksualistów, którzy wezmą ślub będzie wskazywało, że właśnie to jest normalne, a nienormalnym jest związek mężczyzny z kobietą. I tego się boję. Jeśli ktoś chce być z homoseksualistą niech sobie jest, ale niech nie mówi, że to jest normalne. Normalny jest związek między kobietą i mężczyzną. Takie mają być rodziny. Tak samo, jak normalnym jest, że chłopcy bawią się autkami, a dziewczynki lalkami. Nie chciałbym zmieniać normalności i tego, co przez 2000 lat udało się stworzyć. Tu z kolei chce się robić coś na siłę i przewrócić porządek świata – stwierdza poseł.

Projekt „Szczęśliwa 15” zakładał uruchomienie 15 dodatkowych oddziałów w przedszkolach w mieście, dzięki czemu można było przyjąć w nich dodatkowo 370 dzieci. Przewidywał także wyposażenie oddziałów w meble, pomoce dydaktyczne, zabawki, materiały do zajęć i sprzęt multimedialny.

RIRM

 

drukuj