Modlitwa o męstwo

Uczeni mają prawo prowadzić prace i wnikliwie badać przyczyny tragedii i śmierci 96 Polaków i Polek, a wśród nich prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii oraz prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego. Jesteśmy im wdzięczni za ten trud i podejmowane wysiłki – mówił wczoraj w kolejną rocznicę katastrofy smoleńskiej w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie o. Gabriel Bartoszewski OFMCap.

Eucharystii przewodniczył ks. kanonik Bogdan Bartołd, proboszcz parafii, zaś homilię wygłosił o. Gabriel Bartoszewski. Kaznodzieja mówił o toczącym się już od trzech lat dochodzeniu i poszukiwaniu przyczyn niespodziewanej śmierci prezydenta i delegacji katyńskiej. – Profesorom uczelni o wielkim dorobku i sławie światowej publicznie odmawia się dziś kompetencji naukowych. Jest to sytuacja straszna, prowadząca do jeszcze głębszego podziału i wykopywania przepaści między Polakami – powiedział. Ojciec Bartoszewski stawiał pytania o to, jak można publicznie domagać się od kogoś zaprzestania aktywnej działalności? Czy w wolnym, demokratycznym kraju nie można podejmować niezależnych decyzji, prowadzić badań, by odkryć zaistniałe mechanizmy i dojść do obiektywnej prawdy? Kaznodzieja z całą mocą zaznaczył, że takie zachowanie to brak elementarnego szacunku dla drugiego człowieka, a zwłaszcza dla tragicznie zmarłych rodaków i ich rodzin.

Wezwał zebranych w archikatedrze warszawskiej do pokornej i żarliwej modlitwy, i to nie raz w miesiącu, ale codziennie. – Módlmy się i błagajmy Boga za żywych, za rządzących, uczonych i badaczy tej ogromnej zagmatwanej historii. Niech nikomu z nich nie zabraknie odwagi i męstwa, a nade wszystko prawości – mówił.

Transmisję Eucharystii tradycyjnie przeprowadziły Radio Maryja i Telewizja Trwam.

MP

drukuj