fot PAP/Paweł Supernak

Groźby wobec Donalda Tuska. Polityczny spektakl?

Mężczyzna, który groził atakiem na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, będzie we wtorek przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej W Warszawie. Tymczasem eksperci mają poważne wątpliwości, czy służby powinny informować opinię publiczną o możliwym ataku.

To miał być jeden z najbardziej niebezpiecznych incydentów, do jakiego doszło w ostatnich dniach. Planowano zamach na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.

– Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie – o zdarzeniu z pełnym przejęciem informował dziennikarzy rzecznik Koordynatora Służb Specjalnych, Jacek Dobrzyński.

W niedzielę po 11.00 rano w centrum antyterrorystycznym zwołano nadzwyczajne zebranie służb specjalnych.

– Mówimy o pogróżkach skierowanych wobec najważniejszych osób w państwie, pogróżkach dotyczących bezpieczeństwa premiera i wicepremiera – zaznaczył Jacek Dobrzyński.

Gdy służby postawiono w stan gotowości, Donald Tusk w niedzielny poranek pieszo przeszedł z willi przy ul. Parkowej, gdzie mieszka, do Kancelarii  Premiera. To było dość zaskakujące działanie, które ośmieszyło poważną informacje o ataku na szefa rządu – zaznaczył poseł Zbigniew Kuźmiuk.

– Jeżeli informacja pojawiła się o 7.00 rano, a po 8.00 pan premier spacerował z ul. Parkowej do Al. Ujazdowskich – wprawdzie w towarzystwie ochroniarzy, bo zawsze porusza się w towarzystwie ochroniarzy – to w oczywisty sposób premier nie powinien swobodnie poruszać się po ulicy – ocenił polityk PiS.

Od niedzielnego poranka budowano napięcie o zamachu, by po południu ogłosić, że służby sprawnie poradziły sobie z zagrożeniem. O sukcesie poinformował na portalu X szef MSWiA, Marcin Kierwiński.

„Mężczyzna, który groził i planował atak na premiera Donalda Tuska został zatrzymany przez polską Policję” – napisał minister.

Za sprawną akcję podziękował funkcjonariuszom osobiście na portalu X premier.

„Mężczyzna grożący zamachem został zatrzymany. Dziękuję policjantom za szybkie i zdecydowane działanie” – podkreślił Donald Tusk.

Podziękował też wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

„Osoba, która podejmowała działania w celu dokonania zamachu, zatrzymana. Dziękuję funkcjonariuszom i służbom za szybką, jednoznaczną reakcję” – wskazał.

Tym zamachowcem okazał się 66-latni, chory mężczyzna, który w internecie ostro wyzywał premiera i jego ministrów, ale to nie były groźby. Informacji o ataku na premiera służby nie powinny podawać do publicznej wiadomości, tym bardziej, że same wypowiedzi tego człowieka nie wskazywały na poważne zagrożenie – zauważył Roman Marzec, specjalista ds. bezpieczeństwa.

– Tego typu informacje działają dwukierunkowo – z jednej strony one nakręcają sytuację niepokoju (…), z drugiej strony w obliczu ostatnich sytuacji, które pokazują, że jest problem i zdarzają się irracjonalne zachowania młodych ludzi, to gdy się informuje się o takiej sytuacji (zagrożeniu życia premiera i wicepremiera – red.) pojawia się wśród osób nieprzychylnych premierowi chęć, żeby się uaktywnić i zwiększyć działania w zakresie gróźb i działań bezpośrednich – wyjaśnił.

Sposób podania informacji przez służby o możliwych atakach na premiera i wicepremiera stał się powodem żartów w internecie.

TV Trwam News

print