Żużel. Maciej Janowski ze stałą „dziką kartą” na Grand Prix 2027
W przyszłorocznym cyklu żużlowego Grad Prix zobaczymy aż czterech Polaków. Stało się tak po przyznaniu przez organizatorów cyklu stałej „dzikiej karty” dla Macieja Janowskiego. Zawodnik ten powróci więc jako stały uczestnik GP po kilkuletniej przerwie.
35-letni zawodnik w przeszłości startował już jako pełnoprawny uczestnik Grand Prix – miało to miejsce w latach 2015-2023. Najlepiej poradził sobie w sezonie 2022, kiedy uplasował się na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej cyklu z dorobkiem 106 punktów.
Janowski w ostatnim sezonie próbował wywalczyć sobie przepustkę do przyszłorocznego GP zarówno poprzez udział w Grand Prix Challenge, jak również poprzez SEC (Indywidualne Mistrzostwa Europy). W zawodach GP Challenge rozgrywanych we włoskim Terenzano polski żużlowiec miał jednak dużego pecha, gdyż mając jeszcze możliwość awansu do wielkiego finału, w swoim ostatnim starcie, jadąc na drugiej pozycji, zaliczył defekt motocykla. Z kolei w rywalizacji SEC ostatecznie zajął drugie miejsce, zaledwie o punkt przegrywając tytuł z Leonem Madsenem. Z drugiej strony dzięki zwycięstwu Madsena w tym cyklu, a jednocześnie zajęciu przez niego szóstej pozycji w GP (co zapewniało mu również pozostanie w elicie), organizatorzy decydowali, że na przyszły sezon przyznają nie trzy, a cztery stałe „dzikie karty”.
Beneficjentem zaistniałej sytuacji został Maciej Janowski. Organizatorzy poinformowali, że to właśnie ten zawodnik otrzyma jedną ze stałych „dzikich kart” na udział w cyklu Grand Prix w 2027 roku. Tym samym w przyszłorocznym cyklu zobaczymy aż czterech biało-czerwonych. Oprócz Janowskiego będą to: Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek (obaj zajęli miejsca w czołowej siódemce klasyfikacji generalnej SGP 2026) oraz Kacper Woryna (awans poprzez Grand Prix Challenge).
Cykl Grand Prix 2027 składać się będzie z 11 rund. Rozpocznie się 1 maja GP Chorwacji, a zakończy 30 października zawodami w Australii.
Sport.RIRM


