fot. PAP/Albert Zawada

NFZ chce przeznaczyć 500 mln zł na nowe etaty dla kontrolerów mających zajmować się wykrywaniem patologii w szpitalach

Narodowy Fundusz Zdrowia planuje zatrudnić kilkaset osób, które miałyby pomóc w zmniejszeniu skali patologii w ochronie zdrowia – podaje „Rzeczpospolita”. Rząd nie ma jednak na to pieniędzy. Chodzi o zatrudnienie dodatkowych ponad 400 kontrolerów i kwotę 500 mln zł w perspektywie najbliższych dziesięciu lat. Kontrolerzy mieliby wykrywać m.in. przypadki „bilokacji” lekarzy.

Ministerstwo Finansów uważa, że resort zdrowia powinien na to znaleźć pieniądze w ramach otrzymywanych środków – na przykład ograniczając wydatki na badania medyczne. Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Katarzyna Sójka, powiedziała, że oszczędzanie na badaniach nie jest dobrą drogą.

– Istotne jest, żeby finansować, żeby wspierać badania medyczne, które są oczywiście sensowne i mają wspierać naukę i pokazywać jak najlepsze rozwiązania dla pacjentów. Myślę, że ani jedno, ani drugie rozwiązanie nie jest dobre. Natomiast dziwię się, że dzisiaj Narodowy Fundusz Zdrowia mówi o dużych pieniądzach i nowych stanowiskach kontrolerów w sytuacji, kiedy kontrole powinny się cały czas odbywać, także kontrole realizacji umowy kontraktowej z podmiotami. To wszystko powinno na bieżąco być sprawdzane – wyjaśniła polityk PiS.

Premier Donald Tusk zapowiadał, że na początku września do Sejmu trafi pakiet zmian w ochronie zdrowia. Do tej pory to jednak nie nastąpiło. Na wtorkowym posiedzeniu propozycjami ma zająć się rząd.

RIRM

drukuj