Częstochowa: opozycjoniści z czasów PRL-u rozpoczęli głódówkę w obronie polskich dzieci przed demoralizacją
W Częstochowie rozpoczął się protest głodowy w obronie polskich dzieci przed demoralizacją. W głodówce uczestniczą opozycjoniści z czasów PRL-u – Jan Karandziej oraz Stanisław Oroń. Krytykują oni zmiany, które wprowadza minister edukacji, Barbara Nowacka.
Mówią wręcz o demolowaniu polskich szkół na wszystkich etapach edukacji. Wskazują m.in. na wprowadzanie lewicowej ideologii i jednoczesnej redukcji lekcji religii.
Jan Karandziej powiedział, że od dłuższego czasu obserwował to, co dzieje się w polskich szkołach. Pomimo protestów nic w tej sprawie się nie zmienia – zauważył.
– Trzeba podjąć już tak radykalne działania, bo to jest wynarodowienie, niszczenie polskich dzieci, demoralizacja i na to nie możemy się zgodzić – podkreślił.
Stanisław Oroń zaznaczył, że poprzez akcję protestacyjną chcą pomóc rodzicom.
– Nie możemy patrzeć, czego w szkole uczą naszych wnuków, a raczej może nie uczą, albo czego chcą uczyć. Nie chcemy na to pozwalać, chcemy pomóc rodzicom, bo rodzice czy inne stowarzyszenia protestują, ale to nic nie daje. I podjęliśmy ten pomysł, zrobiliśmy protest – wyjaśnił.
Protest głodowy w obronie polskich dzieci jest prowadzony w siedzibie „Solidarności” w Częstochowie.
Jego uczestnicy zachęcają innych do przyłączenia się do akcji bądź podjęcia protestu w innych miastach.
RIRM




