Podlaskie: w rodzinnych stronach upamiętniono 80. rocznicę śmierci Danuty Siedzikówny „Inki”
W Narewce i Gruszkach (Podlaskie), rodzinnych stronach Danuty Siedzikówny „Inki” – w 1946 r. skazanej na śmierć przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa i rozstrzelanej – upamiętniono w niedzielę 80. rocznicę jej śmierci. Podkreślano, że potrzebna jest nie tylko pamięć, ale i edukacja.
W obu tych miejscach składano wieńce i kwiaty.
Uczestnicy uroczystości zorganizowanej m.in. przez Instytut Pamięci Narodowej i Stowarzyszenie Historyczne im. Danuty Siedzikówny „Inki” złożyli również kwiaty na cmentarzu w Narewce, gdzie znajdują się symboliczna mogiła jej rodziców i grób jej babci.
W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służby mundurowe, harcerze, poczty sztandarowe, krewni Danuty Siedzikówny.
– Tutaj żyli jej rodzice, tutaj ona dorastała, jednocześnie też tutaj były początki jej działalności konspiracyjnej, kontynuującej te wzorce i przykłady, które wyniosła z domu rodzinnego. Nauczyła się przede wszystkim rzeczy najważniejszej: miłości do ojczyzny – powiedział dyrektor białostockiego oddziału IPN Krzysztof Sychowicz.
– To nie jest postać kontrowersyjna. To jest postać, która, szczególnie w dzisiejszych czasach, jest postacią do naśladowania, która może być wspaniałym wzorcem dla młodego pokolenia – mówił w czasie uroczystości.
W związku z uroczystościami IPN przygotował stoisko edukacyjne.
– Nie można zrezygnować z edukowania społeczeństwa w jakiejkolwiek kwestii, nawet w kwestii samego wybuchu II wojny światowej, podkreślania, które państwo było za to odpowiedzialne, oraz przypominania zbrodni hitlerowskich i sowieckich, które zostały dokonane na narodzie polskim – dodał dyrektor Sychowicz.
Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 roku we wsi Guszczewina k. Narewki. Była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. W 1943 r. w wieku 15 lat złożyła przysięgę AK i odbyła szkolenie sanitarne. W czerwcu 1945 r. została aresztowana przez NKWD-UB za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Z konwoju uwolnił ją patrol AK Stanisława Wołoncieja „Konusa”, podkomendnego mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.
„Inka” znów działała jako sanitariuszka oraz łączniczka, uczestnicząc w akcjach przeciw NKWD i UB.
W lipcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. W nocy z 19 na 20 lipca została aresztowana przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w jednym z mieszkań konspiracyjnych w Gdańsku-Wrzeszczu.
„Inkę” osadzono w więzieniu w Gdańsku. Po śledztwie, podczas którego próbowano wydobyć od niej informacje o działalności oddziału „Łupaszki”, została skazana na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy. Obrońca z urzędu zwrócił się do prezydenta Bolesława Bieruta o skorzystanie z przysługującego mu prawa łaski. Pod listem nie było podpisu Siedzikówny. Bierut odpowiedział odmownie.
Do krewnych „Inki” dotarł gryps, w którym sanitariuszka napisała: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r. w gdańskim więzieniu.
Szczątki „Inki” ekshumowano we wrześniu 2014 r. na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym. Miejsce, gdzie je znaleziono, oznaczone zostało kamienną tablicą, którą odsłonięto w kwietniu 2015 r. 28 sierpnia 2016 r., w 70. rocznicę jej śmierci, odbył się w Gdańsku uroczysty państwowy pogrzeb „Inki”.
PAP




