fot. trybunal.gov.pl

Paraliż Trybunału Konstytucyjnego. Rząd nie przewidział w budżecie środków na jego funkcjonowanie  

Trybunał Konstytucyjny nie otrzyma ani złotówki z budżetu państwa – grzmi w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Minister finansów przekazał, że faktycznie w projekcie budżetu na przyszły rok nie ma żadnej pozycji dla Trybunału. To oznacza paraliż jednego z najważniejszych organów w państwie.

W przyszłorocznym budżecie państwa rząd nie przewidział środków dla Trybunału Konstytucyjnego.

– Takiego finansowania, takiej pozycji nie ma – oznajmił Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.

Decyzję uzasadnił tymi słowami:

Minister finansów i gospodarki nie otrzymał skutecznie aktu planistycznego podlegającego włączeniu do projektu ustawy budżetowej. Nie posiadam zatem projektu dochodów i wydatków Trybunału – argumentował. 

Trybunał Konstytucyjny w wydanym oświadczeniu zaprzecza. Plan został przygotowany i skierowany do ministra.

„Jego decyzja o nieuwzględnieniu finansowania Trybunału jest pozbawiona podstaw prawnych. Brak włączenia skutecznie przekazanego planu dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego do projektu ustawy budżetowej państwa na rok 2027 jest jaskrawym naruszeniem prawa przez Ministra Andrzeja Domańskiego” – czytamy w wydanym przez Trybunał Konstytucyjny oświadczeniu. 

Rządzący wskazują, że dokument miał nie spełniać wymogów wynikających z przepisów o pracy Trybunału.

Plan dochodów i wydatków to jest plan przyjęty przez zgromadzenie ogólnych sędziów – mówi wiceminister finansów Hanna Majszczyk.

Trybunał liczy obecnie jedenastu sędziów. W zgromadzeniu ogólnym musi wziąć udział co najmniej dziesięciu, ale rządzący nie uznają części z nich. Ponadto uważają, że prezes TK Bogdan Święczkowski bezprawnie uniemożliwił czterem sędziom udziału w obradach. Chodzi o osoby, które zamiast przed prezydentem, złożyły ślubowanie w Sejmie, przed Włodzimierzem Czarzastym.

„Trybunał Konstytucyjny nie otrzyma ani złotówki z budżetu państwa. […] Zgromadzenie Ogólne zwołano z rażącym naruszeniem prawa – bezprawnie wykluczając z niego prawidłowo wybranych sędziów” – napisał w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Trybunał Konstytucyjny wskazuje, że włączenie jego planu finansowego do ustawy budżetowej to czynność techniczna. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski zwraca uwagę, że Trybunał ma autonomię budżetową.

Po to, by nie mógł być szantażowany przez władzę wykonawczą; jest rodzaj nihilizmu prawnego ze strony Żurka, Domańskiego, Tuska, a jednocześnie to jest bardzo niebezpieczny precedens – zauważa pos. PiS Bartłomiej Wróblewski.

Odcięcie Trybunału Konstytucyjnego od finansowania nie powinno mieć miejsca – mówi poseł Razem Maciej Konieczny, ale wskazuje jednocześnie na potrzebę zmian w Trybunale.

Zwracam tylko uwagę na to, że to jest po prostu kolejny element w wojnie o Trybunał Konstytucyjny, który nie pełni swojej funkcji. Nie pełni swojej funkcji, bo jest ofiarą tego starcia pomiędzy największymi partiami – dodaje.

Rząd próbował przejąć Trybunał Konstytucyjny powołując w marcu hurtowo sześciu sędziów. Teraz premier Donald Tusk chce, by sędzią TK była jego dotychczasowa „prawa ręka” – minister Maciej Berek.

Ja muszę we wrześniu mieć pewność, że nasi sędziowie wejdą do tego gmachu i że to będzie wszystko zgodne z prawem – zapowiedział premier Donald Tusk.

Być może pozbawienie Trybunału środków na funkcjonowanie ma być narzędziem nacisku. Rządzący łamią jednak w ten sposób Konstytucję – wskazuje prawnik prof. Karol Karski z Prawa i Sprawiedliwości.

Rząd próbuje wyłączyć wszystkie bezpieczniki. Zachowuje się jak talibowie po przyjęciu władzy w Afganistanie, którzy uznali, że nie wystarczy przejąć rządu, ale muszą przejąć wszystkie organy – dodaje.

Pozbawienie Trybunału Konstytucyjnego środków finansowych odbije się nie tylko na sędziach, których nie uznaje władza, ale na funkcjonowaniu całego organu i na zwykłych pracownikach administracyjnych.

 TV Trwam News

drukuj