fot. PAP/Radek Pietruszka

R. Leśkiewicz o kandydaturze Macieja Berka na sędziego TK: Są poważne wątpliwości co do jego formalnych kompetencji

Rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz, ocenił, że są poważne wątpliwości, co do formalnych kompetencji Macieja Berka jako ewentualnego przyszłego sędziego TK. Dodał, że Maciej Berek nie jest doktorem habilitowanym oraz nie wiadomo, czy wystarczająco długo był radcą prawnym.

Do tej pory Maciej Berek był ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. W tym tygodniu w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta o odwołaniu go z rządu, a na stronach Sejmu pojawiła się informacja, że jest on kandydatem KO na sędziego Trybunału. Wątpliwości co do kandydatury Berka wyraził rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Są poważne wątpliwości co do jego formalnych kompetencji związanych ze sprawowaniem tej funkcji. On nie jest doktorem habilitowanym, jest doktorem. Nie wiadomo, czy pełnił funkcję radcy prawnego tak długo, tak jak zakładały tego przepisy prawa. Przede wszystkim, jeszcze do niedawna, tydzień temu był czynnym politykiem. Także tym politykiem, który blokował publikowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, więc jest to sytuacja mocno kuriozalna – wyjaśnił.

Koalicja rządowa jest podzielona w sprawie kandydatury Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości zgłaszają politycy Lewicy i PSL-u. Według wstępnego porządku obrad, Sejm może dokonać wyboru nowego sędziego TK już na początku września na miejsce sędziego Justyna Piskorskiego, który kończy kadencję. Oprócz Macieja Berka, na sędziego Trybunału będzie kandydować też Artur Kotowski, który ponownie został zgłoszony przez klub Prawa i Sprawiedliwości.

RIRM

drukuj