Alert deportacyjny i służba deportacyjna. Mateusz Morawiecki przedstawił plan migracyjny swojego ugrupowania – oponenci polityczni wytknęli, że to za jego rządów do Polski napłynęło najwięcej migrantów
Ministerstwo ds. migracji i asymilacji, służba deportacyjna, indywidualne konto imigranta – to główne punkty polityki migracyjnej, jaką zaproponowało Stowarzyszenie „Rozwój Plus”. Oponenci polityczni Mateusza Morawieckiego wytknęli mu, że to za jego rządów do Polski napłynęło najwięcej migrantów.
Niedawne wydarzenia w Ceucie wywoływały przerażenie. Do tej hiszpańskiej enklawy w ciągu kilkudziesięciu godzin przedostało się nawet 70 tys. migrantów. Europa była, jest i w najbliższych latach będzie pod silną presją migracyjną. Po wejściu w życie paktu migracyjnego problem dotyczy także Polski. Dokument zobowiązuje nas do przyjmowania migrantów z innych krajów unijnych lub płacenia 20 tys. euro za każdego nieprzyjętego przybysza. Stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego przedstawiło program migracyjny.
– Jeśli dany imigrant zagraża bezpieczeństwie w Polsce, to uruchamia się alert deportacyjny – mówił Mateusz Morawiecki.
Stowarzyszenie zaproponowało utworzenie ministerstwa ds. migracji i asymilacji. Jeżeli imigrant będzie łamał prawo, zostanie szybko poddany procedurze deportacyjnej. Każdy przybysz miałby mieć swoje indywidualne konto imigranta.
– Wszelkie informacje dotyczące legalności pobytu, legalności wykonywania pracy, płaconych w Polsce podatków, składek, tego, czy ktoś jest na bakier, czy nie z polskim prawem – oznajmił prezes Stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
To nie wszystkie propozycje Stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
– Proponujemy powołanie służby deportacyjnej – wskazał polityk
Taką służbę mają np. Stany Zjednoczone, to słynny ICE – Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł. Może z tego powodu ten pomysł, jak i pozostałe propozycje Mateusza Morawieckiego dotyczące migracji skrytykował premier Donald Tusk.
– Kombinowanie trochę wzorem amerykańskim, ale to nie jest w moim zdaniem najlepszy wzór. Mówię tutaj o tym tzw. ICE, o tych specjalnych służbach, które są wyposażone w jakieś nadzwyczajne kompetencje, jak zauważyliśmy, często nadużywane – zauważył Donald Tusk.
Do propozycji migracyjnych Mateusza Morawieckiego z dystansem odnieśli się jego niedawni koledzy partyjni z Prawa i Sprawiedliwości.
– No cóż, poza szczegółami widać, że cały czas bazują jeszcze na tym, co Prawo i Sprawiedliwość wypracowało – stwierdził Radosław Fogiel, poseł PiS.
Na początku sierpnia PiS zaprezentowało zarys swojej polityki migracyjnej, w tym deportacje Ukraińców, którzy nie pracują w Polsce legalnie, nowy system monitorowania cudzoziemców i zaostrzenie kar za próby nielegalnego przekroczenia granicy. Radykalizacja poglądów migracyjnych obecnych i byłych polityków PiS zaskoczyła Konfederację.
– Były premier Mateusz Morawiecki jest w kwestii migracji hipokrytą. Przypomnę, że w czasach rządów Mateusza Morawieckiego do naszego państwa ściągnięto największą ilość imigrantów – oznajmił Piotr Skelnik z Konfederacji.
Sprowadzanie taniej siły roboczej z całego świata firmował cały rząd Zjednoczonej Prawicy. Ściąganie migrantów tłumaczono brakiem rąk do pracy. W dużej mierze trafiali oni do przemysłu mięsnego, rybnego, na budowy, do firm przewozowych na aplikację czy do firm dostarczających gotowe posiłki. Również i teraz Stowarzyszenie „Rozwój Plus” ustami Olgi Semeniuk mówiło o potrzebie sprowadzania migrantów do pracy.
– Przystosowanie migrantów od tego, aby mogli pracować w rożnych zawodach pozwoli i firmom utrzymać płynność, i gospodarce rozwijać się – akcentowała Olga Semeniuk-Patkowska.
PiS i Stowarzyszenie „Rozwój Plus”, radykalizując swoje poglądy na migrację, odpowiedzieli na nastroje Polaków. Nawet 70 procent obywateli domaga się znacznego ograniczenia przyjmowania cudzoziemców.
TV Trwam News


