PiS w Sejmie domaga się rezygnacji z ETS
Prawo i Sprawiedliwość składa w Sejmie projekt ustawy dotyczący wyjścia Polski z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów, czyli ETS. Poinformował o tym wiceprezes PiS, dr hab. Przemysław Czarnek.
To reakcja na odrzucenie przez Senat drugiego wniosku prezydenta Polski o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. PiS wskazuje również na brak skutecznej rewizji systemu ETS ze strony Komisji Europejskiej. Kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek, podkreślił, że gdyby projekt uzyskał większość w Sejmie, ceny energii mogłyby spaść o kilkadziesiąt procent. Dodał, iż dalsze funkcjonowanie systemu doprowadzi do utraty konkurencyjności polskiej gospodarki. Ocenił, że Polska powinna nadal opierać energetykę na węglu.
– Dalsza dekarbonizacja. Ta religia klimatyczna Unii Europejskiej uderza wprost w całą naszą gospodarkę i we wszystkich Polaków, dlatego projekt ustawy o wyjściu z ETS. Mamy nadzieję na poparcie wszystkich środowisk prawicowych – zaznaczył Przemysław Czarnek.
Europoseł Anna Zalewska powiedziała, że wyjście z systemu ETS jest nie tylko możliwe, ale także konieczne z punktu widzenia polskiej i europejskiej gospodarki. Krytycznie odniosła się również do zapowiadanych zmian w systemie handlu uprawnieniami do emisji.
– Co zaproponowała komisja? Bo jeszcze nie napisała. Jak zwykle czekamy na dokumenty. Ano powiedziała, że będzie więcej darmowych uprawnień i że przemysł je dostanie, żeby się rozwijać. Nie, proszę Państwa, dostanie, ale pod dwoma warunkami, że będzie musiał się dostosować do tych zdekarbonizowanych i również będzie musiał przedstawić plan dekarbonizacji. Krótko mówiąc, Turów będzie musiał napisać, w jaki sposób się zamknąć jak najszybciej – wskazała.
Projekt PiS zakłada uchylenie dwóch ustaw przyjętych w czasie, gdy Polską rządziła koalicja PO-PSL. PiS liczy m.in. na poparcie projektu ze strony obu Konfederacji oraz Stowarzyszenia Rozwój Plus.
RIRM



