fot. PAP/Albert Zawada

Audyt w warszawskich szpitalach. Dyżury trwające nawet 110 godzin i kolejne nieprawidłowości dot. Dawida Kacprzyka

Kilkudobowe dyżury i podwójne rozliczanie tego samego czasu pracy – to tylko niektóre nieprawidłowości wykryte podczas audytu przeprowadzonego w stołecznych szpitalach. Nieprawidłowości dotyczą m.in. Warszawskiego Szpitala Południowego.

Władze stolicy podały, że w tej placówce stwierdzono ponadto m.in. przypadki zatwierdzania przez lekarza własnych dokumentów rozliczeniowych. Lekarz-milioner Dawid Kacprzyk miał uprawnienia w systemie pozwalające mu edytować grafiki będące podstawą jego własnych rozliczeń. Ponadto pełnił on funkcję koordynatora SOR-u, której nie przewidywał regulamin organizacyjny Warszawskiego Szpitala Południowego.

Poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości powiedział w „Polskim Punkcie Widzenia” w TV Trwam, że głównym celem audytu jest ucieczka Rafała Trzaskowskiego od odpowiedzialności.

– Ucieka od odpowiedzialności politycznej i formalnej. Prezentacja raportu z audytu z tego, co zostało prześwietlone przez służby podległe Rafałowi Trzaskowskiemu, (…) ma na celu tylko i wyłącznie zdjęcie odpowiedzialności ogólnie z ratusza i personalnie z prezydenta Warszawy. Rafał Trzaskowski próbuje „uciekać do przodu”, próbuje zdjąć z siebie odium odpowiedzialności za tę sprawę. Jednocześnie jest sfera Koalicji Obywatelskiej, od której odpowiedzialności ta formacja polityczna nie ucieknie – zaznaczył poseł Paweł Sałek.

Dla Warszawskiego Szpitala Południowego stołeczny ratusz wydał 44 zalecenia. Audyt pokazał dyżury po 40, 60 czy 72 godziny bez przerwy, a rekord w placówce wyniósł 110 godzin.

Kontrola objęła wszystkie stołeczne szpitale – przekazał na konferencji włodarz Warszawy, Rafał Trzaskowski. W pozostałych placówkach dochodziło głównie do uchybień formalnych.

RIRM

drukuj