By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46587031

Sędzia Ł. Zawadzki o wypowiedzi M. Morawieckiego dot. zatrzymania tzw. kompromisu aborcyjnego: Trybunał Konstytucyjny kieruje się prawem konstytucyjnym, a nie poparciem politycznym

Rozumiem, że pan premier Mateusz Morawiecki odwołuje się do kryteriów politycznych, ale jak wrócić do tzw. kompromisu aborcyjnego uwzględniającego jednocześnie przesłankę zabójstwa dziecka obarczonego wadą genetyczną? Tylko w taki sposób, że uchwalona zostanie ustawa, która wprowadzi w życie sprzeczne z konstytucją prawo, czyli doszłoby potencjalnie do ponownego naruszenia konstytucji w sprawie, w której Trybunał Konstytucyjny już się wypowiadał, że nie można zabijać dziecka z powodu jego wad genetycznych. To oczywiście kryteria polityczne, natomiast z punktu widzenia prawa, a prawem konstytucyjnym kieruje się Trybunał Konstytucyjny, a nie poparciem politycznym, Trybunał Konstytucyjny uznał, że tego rodzaju dopuszczalność stosowania zabiegu przerywania ciąży, a wprost mówiąc: zabójstwa dziecka, jest w polskim prawie konstytucyjnym niedopuszczalne – powiedział Łukasz Zawadzki, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, członek KRS i Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Mateusz Morawiecki w ostatnim wywiadzie, jakiego udzielił, mówił o tym, że prawica bardzo dużo straciła na decyzji Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku,  który uznał wtedy za niezgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej aborcję z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu. Gość Radia Maryja został zapytany, czy Trybunał mógł wydać wówczas inny wyrok.

– Trybunał Konstytucyjny tą sprawą zajął się w roku 2020, ale to orzeczenie jest w istocie reminiscencją orzeczenia znacznie wcześniejszego, bo takiego, które zapadło w roku 1997. I właśnie Trybunał Konstytucyjny w tym komunikacie, z którym można zapoznać się na stronie internetowej, wskazał, że w 2020 roku pochylił się nad dwoma problemami. Chodziło o ustalenie statusu prawnego dziecka w prenatalnej fazie życia, czyli przed narodzinami, po pierwsze, czy jest podmiotem praw i obowiązków i po drugie, dopuszczalność przerywania ciąży na skutek pewnego wartościowania różnego rodzaju dóbr. I proszę sobie wyobrazić, że już w roku 1997 Trybunał Konstytucyjny w maju tamtego roku, bez mała 30 lat temu, stwierdził, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju. Rzeczpospolita Polska na podstawie przepisów konstytucji zobowiązała się chronić to życie. To wówczas Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że dziecko jeszcze nienarodzone jest ludzką istotą, której przysługują przyrodzona i niezbywalna godność. Ma zatem prawo do życia, a system prawny ma obowiązek zapewnić gwarancję ochrony temu człowiekowi. A zatem Trybunał Konstytucyjny nie tylko mógł, ale powinien na skutek skargi uprawionego podmiotu zająć się tą sprawą – zaznaczył sędzia Łukasz Zawadzki.

Dodał, że Trybunał Konstytucyjny kontynuował linię orzeczniczą z 1997 roku.

– Trybunał Konstytucyjny uznał, że możliwa jest sytuacja, a nawet bardzo często taka, w której pewne dobra konstytucyjne znajdują się w sytuacji kolizyjnej, czyli w takiej sytuacji przerywanie ciąży, kiedy ono wiąże się zawsze z pozbawieniem człowieka życia – i to wprost mówi o tym Trybunał Konstytucyjny – dziecku po prostu odmawia się prawa do życia. Trzeba wtedy porównać, jakie jest dobro ważniejsze, które zasługuje na większą ochronę niż to dobro dziecka, które jest właśnie zabijane w łonie matki (…). Trybunał musiał zająć się tą sprawą, nie stworzył jakiejś linii orzeczniczej, która nie byłaby spójna z wcześniejszymi orzeczeniami Trybunału i nawiązuje do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wprost z roku 1997 roku, a więc już niemalże przed lat trzydziestu – wyjaśnił członek KRS.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że jego komentarz do wywiadu byłego premiera opiera się na czysto prawnych przesłankach, a nie politycznych.

Rozumiem, że pan premier Mateusz Morawiecki odwołuje się do kryteriów politycznych, ale jak wrócić do tzw. kompromisu aborcyjnego uwzględniającego jednocześnie przesłankę zabójstwa dziecka obarczonego wadą genetyczną? Tylko w taki sposób, że uchwalona zostanie ustawa, która wprowadzi w życie sprzeczne z konstytucją prawo, czyli doszłoby potencjalnie do ponownego naruszenia konstytucji w sprawie, w której Trybunał Konstytucyjny już się wypowiadał, że nie można zabijać dziecka z powodu jego wad genetycznych. To oczywiście kryteria polityczne, natomiast z punktu widzenia prawa, a prawem konstytucyjnym kieruje się Trybunał Konstytucyjny, a nie poparciem politycznym, Trybunał Konstytucyjny uznał, że tego rodzaju dopuszczalność stosowania zabiegu przerywania ciąży, a wprost mówiąc zabójstwa dziecka, jest w polskim prawie konstytucyjnym, w polskiej konstytucji po prostu niedopuszczalny – akcentował sędzia Sądu Okręgowego w Opolu.

Całą rozmowę z sędzią Łukaszem Zawadzkim można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj