Armia USA rozpoczęła kolejną falę ataków na Iran
Amerykańska armia poinformowała, że w środę w południe – czasu polskiego – rozpoczęła nową falę ataków na Iran – przekazała agencja Reutera.
Ostrzał „ma na celu dalszą degradację potencjału wojskowego sił irańskich, wykorzystywanego do ataków na statki handlowe w cieśninie Ormuz” – poinformowało Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) w komunikacie zamieszczonym w serwisie X.
Dziennik „New York Times” ocenił, że w ciągu ostatniej doby nasiliły się obawy o ponowny wybuch pełnoskalowej wojny na Bliskim Wschodzie.
Iran ponownie zablokował cieśninę Ormuz w miniony weekend, zapowiadając, że utrzyma ten stan do zakończenia amerykańskiej „agresji”. Wznowił też ataki na statki handlowe. W odpowiedzi Stany Zjednoczone przywróciły we wtorek blokadę irańskich portów i wznowiły bombardowania wybrzeża – przypomniała agencja AFP. Teheran został jak dotąd oszczędzony, podobnie jak instalacje naftowe i gazowe arabskich państw regionu Zatoki Perskiej.
W reakcji na amerykańską blokadę irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził, że sparaliżuje eksport energii z Bliskiego Wschodu.
„Eksport ropy naftowej i gazu z regionu będzie albo dla wszystkich, albo dla nikogo” – głosi oświadczenie Gwardii Rewolucyjnej, przytoczone przez agencję AP.
Prezydent USA Donald Trump rozmawiał we wtorek w Operation Room o rozległej ofensywie na Iran, znacznie szerszej niż obecne uderzenia w cieśninie Ormuz – przekazał w środę amerykański portal Axios, powołując się na trzy źródła zaznajomione ze sprawą.
W naradzie w Operation Room – centrum dowodzenia i zarządzania kryzysowego prezydenta USA – uczestniczył czołowy zespół prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego, w tym wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio, minister obrony Pete Hegseth, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine, dyrektor CIA John Ratcliffe i wysłannik Białego Domu Steve Witkoff.
PAP




