fot. PAP/Piotr Polak

Pos. M. Warchoł: Minister Żurek nie ma podstaw do ponownego wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania. To jest całkowite bezprawie

Decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie o odmowie wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry to kolejna porażka ministra sprawiedliwości – ocenił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Polityk skrytykował również zapowiedź ponownego złożenia wniosku o ENA oraz powiązał wtorkowe zatrzymania z niekorzystnym dla resortu rozstrzygnięciem sądu.

Zdaniem Marcina Warchoła decyzja warszawskiego sądu jest kolejnym niepowodzeniem obecnego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Były wiceminister przekonywał, że zapowiedzi ponownego wystąpienia o Europejski Nakaz Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry nie mają podstaw prawnych.

– Po serii porażek sądowych kolejna porażka i dlatego minister Żurek sięga po różnego rodzaju bezprawne działania, po degradowanie sędziów, po ustawianie sędziów sobie przychylnych po to, żeby zapewnić korzystne dla siebie rozstrzygnięcia. Im gorsze są notowania koalicji, tym większa nerwowość i tym większa bezwzględność w łamaniu prawa – powiedział Marcin Warchoł.

– To jest całkowite bezprawie, ponieważ w Polsce obowiązuje zasada legalizmu. To znaczy, że to co nie jest wprost dopuszczalne przepisem prawa dla organu państwa jest zabronione. W przypadku obywateli jest zasada przeciwna: co nie jest zabronione jest dozwolone. Ale tutaj mówimy o działaniach organów władzy. […] Minister Żurek nie ma kompetencji do ponownego występowania z identycznym wnioskiem o europejski nakaz aresztowania po prawomocnym uchyleniu tego nakazu – dodał.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości odniósł się także do działań służb wobec byłego szefa KRRiT Macieja Świrskiego oraz Cezarego Jurkiewicza. Według niego zatrzymania mają odwrócić uwagę opinii publicznej od ujawnionych w ostatnim czasie afer.

– Dzisiejsza cała akcja związana z zatrzymaniami, ze ściganiem dziennikarzy jest po prostu zemstą, jest po prostu odwróceniem uwagi społecznej od tej sromotnej porażki, którą wczoraj ponieśli – ocenił.

Były wiceminister sprawiedliwości przekonywał również, że wraz ze zbliżającą się kampanią wyborczą podobnych działań będzie więcej.

– Im bliżej wyborów, tym będą się tego typu spektakle nienawiści pojawiać częściej, ponieważ nie mają nic do zaproponowania dla Polaków. […] Jedyne, co proponują, to igrzyska nienawiści, igrzyska zatrzymań za sprawę sprzed dziewięciu lat – stwierdził.

Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj