fot. Facebook/Top agrar Polska

Rolnicy znów wyszli na ulice

Przed ministerstwem rolnictwa trwa spontaniczny protest gospodarzy. Odbywa się on mimo trwających żniw. Organizatorem wydarzenia jest rolnicza „Solidarność”. Związkowcy chcą zwrócić uwagę na trudną sytuacją ekonomiczną polskich gospodarstw oraz brak działań ze strony resortu.

Łukasz Komorowski z rolniczej „Solidarności” mówi, że polskie rolnictwo ponosi szkody przez obojętność ministerstwa. Zwrócił uwagę na kwestię braku pomocy.

– Jest tylko gadanie, gadanie i gadanie. Inne kraje otrzymały pomoc unijną, otrzymają już w tej chwili płatności pomocowe z racji wysokich cen ropy, nawozów, a w tej chwili w Polsce było tylko obiecane. Obiecał nam to minister 1 kwietnia na konferencji i od tamtej pory nic się nie zadziało. Nic nie jest robione w tej sprawie. To jest katastrofa polskiej wsi – mówi.

Protestujący podkreślają, że problemy dotyczą także spadku cen zboża, mleka, wołowiny, trzody chlewnej oraz innych kierunków produkcji. Dlatego ich celem jest rozpoczęcie rozmów o przyszłość polskiego rolnictwa.

Rolnicza „Solidarność” wcześniej domagała się od premiera dymisji ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.

RIRM

drukuj